Generał Marek Działoszyński - Komendant Główny Policji
Generał Marek Działoszyński - Komendant Główny Policji Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Zarzut pomówienia Komendanta Głównego Policji jest naprawdę poważny. Rozważamy skierowanie tej sprawy na drogę sądową - to reakcja policji na wczorajsze słowa Krzysztofa Rutkowskiego. Detektyw broni się i atakuje. - Każdy krok pana Sokołowskiego nie przysparza policji chluby, tylko ją kompromituje - mówi. To kolejna odsłona konfliktu na linii policja - Krzysztof Rutkowski. W tej sprawie z obu stron padło wiele zarzutów. Wszystko wskazuje na to, że sąd rozstrzygnie kto ma rację.

REKLAMA
- Na podstawie telefonów które otrzymuję od policjantów wiem, że on (rzecznik Komendy Głównej Policji - przyp. red.) ośmiesza siebie i ośmiesza polską policję, więc niech zastanowi się czy warto dalej brnąć w tę wojnę i w ten konflikt - mówi w rozmowie z TVN24 Krzysztof Rutkowski. I wyraził wręcz zadowolenie, że swoich racji będzie mógł dowodzić przed sądem, a nie tylko na konferencjach prasowych.
gen. Marek Działoszyński
Komendant Główny Policji

Policjanci byli z tą rodziną, ale to był wolny wybór tych państwa, że dopuścili Rutkowskiego. Powiedzieli, ze nie życzą sobie policji w mieszkaniu i inicjatywę przekazali jemu. CZYTAJ WIĘCEJ

Chciałam się zwrócić osobiście do Komendanta Głównego Policji. Słuchałam jego wypowiedzi i bardzo mnie zdenerwowała, bo był przekonany, że została nam udzielona pomoc psychologiczna. Taka sytuacja nie miała miejsca, dopóki nie przyjechał pan Rutkowski, nikt do nas nie zadzwonił. Nami się naprawdę nikt nie zajął - z dużą dozą goryczy mówiła Beata Cieślik, babcia zmarłej dziewczynki.
Mam dokumenty, które pokazują, że taka oferta pomocy psychologicznej czy pomocy lekarskiej została skierowana do ojca jak i do matki dziecka. 27 stycznia do mieszkania przyjechało dwóch policjantów. Z notatki policyjnej wynika, ze przed domem był samochód Rutkowskiego. Drzwi otworzył pan Bartłomiej, który został powiadomiony o powodzie wizyty. O tym, że chcemy wypełnić dokumenty dla fundacji Itaka, jest, o możliwości pomocy psychologicznej. To on oświadczył policjantom, że taka pomoc nie jest potrzebna - odrzuca zarzuty insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik policji. - Jesteśmy w stanie zbić każdy argument podawany przez tego człowieka - dodaje.
Marek Siwiec
Poseł do Parlamentu Europejskiego, SLD

Pękam ze śmiechu - policja skarży Rutkowskiego :-) Na pewno wygra Rutkowski. CZYTAJ WIĘCEJ

Czy oni naprawdę idą w kierunku, żeby dalej się ośmieszać? Rodzina jednoznacznie powiedziała: my o niczym nie wiemy. A że ktoś napisał notatkę, na czym opiera się Sokołowski? To proszę mi wierzyć, mój pracownik napisał mi wczoraj notatkę, że właśnie wraca z Marsa. Dokładnie na tej samej zasadzie możemy potraktować takie notatki - kontynuuje Rutkowski i deklaruje gotowość stawienie się w sądzie.
Postępowanie w sprawie pracy Rutkowskiego prowadzi też Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Śledczy sprawdzają, czy angażując się w poszukiwania półrocznej dziewczynki nie złamał przepisów kodeksu karnego i ustawy o świadczeniu usług detektywistycznych. Sprawę bada również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia.