
Pociąg jadący z Zakopanego do Gdyni zepsuł się na odcinku Szymankowo-Tczew. Przyczyną awarii było zerwanie sieci trakcyjnej. Pasażerowie korzystają z autobusowej komunikacji zastępczej. Nie wiadomo, o której godzinie ruch zostanie wznowiony.
Sieć trakcyjna zerwała się około godziny 10.30 w wyniku złamania pantografu w lokomotywie. Jest to urządzenie odpowiedzialne za doprowadzenie napięcia zasilającego. Do miejsca, w którym stoi feralny pociąg, dotarł tzw. pojazd sieciowy.
– Energetycy zdecydowali o tym, że trzy pociągi dalekobieżne, które obecnie stoją w okolicach stacji Szymankowo mogą być w ciągu kilkudziesięciu minut przeciągane lokomotywą spalinową. Jednak, żeby można było rozpocząć tę operację trzeba zabezpieczyć sieć trakcyjną – powiedział na antenie TVN24 Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy PKP PLK.
Klienci PKP mogą jednak korzystać z komunikacji zastępczej. Przewozy Regionalne udostępniły im autobusy. Takiego szczęścia nie mieli ci, którzy podróżowali w ostatni poniedziałek do Wrocławia. Pociąg, którego byli pasażerami, stanął na skarpie, co uniemożliwiło im bezpieczne wyjście z wagonów.
źródło: tvn24.pl