
W warszawskich liceach i gimnazjach będą prowadzone zajęcia, które mają uczyć młodzież tolerancji do innych niż heteroseksualna orientacji – donosi "Gazeta Polska". Podczas zajęć młodzi ludzie będą wcielać się w role osób transseksualnych czy biseksualistów, by na własnej skórze odczuli trudne położenie takich osób. Czy [Waszym zdaniem] gimnazja o licea to odpowiednie miejsce, do prowadzenia takich lekcji?
W pełnym oburzenia artykule "Gazeta Polska" informuje, że w warszawskich gimnazjach i liceach uczniowie będą musieli wcielać się w role transseksualistów. To część dofinansowanego przez Ratusz i Ministerstwo Edukacji programu "Warsztaty antydyskryminacyjne dla uczniów gimnazjów i szkół średnich", który przygotowała Marta Konarzewska. "Gazeta" przytacza też kilka fragmentów scenariusza takich warsztatów dla młodych warszawiaków.
Autorzy artykułu w "Gazecie" nie kryją swojego oburzenia i nazywają warsztaty "indoktrynacją". Czy [Waszym zdaniem] takie lekcje są potrzebne? Czy gimnazjaliści nie są za młodzi, aby odgrywać role osób transseksualnych czy homoseksualnych? A może takich projektów powinno być więcej?
czytaj także:
Źródło: niezależna.pl