Tak Chińczycy odbudowywali swoje domy po tragicznym trzęsieniu ziemi, do jakiego doszło w maju 2008 roku.
Tak Chińczycy odbudowywali swoje domy po tragicznym trzęsieniu ziemi, do jakiego doszło w maju 2008 roku. Fot. Albert Zawada / AG

Od rana mieszkańcy prowincji Gansu walczą z trzęsieniem ziemi, którego siłę oceniono na 6,6 w skali Richtera. 5600 budynków zostało uszkodzonych, a 380 całkowicie się zawaliło. Chińczycy obawiają się kolejnych trzęsień, bo od rana zanotowano już ponad 400 wstrząsów wtórnych.

REKLAMA
Do największego trzęsienia ziemi w Chinach doszło pięć lat temu. Siła tamtych wstrząsów wynosiła 7,9 w skali Richtera. Zginęło ok. 90 tysięcy osób. Tym razem nieszczęście przytrafiło się mieszkańcom prowincji Gansu. Po najpoważniejszym wstrząsie nastąpiło ponad 400 wtórnych, z których sześć było wysokiej mocy. Jedno z nich osiągnęło wynik 5,6 we wspomnianej skali.
Epicentrum ulokowane jest prawie 10 kilometrów pod powierzchnią ziemi, na granicy dwóch hrabstw: Minxian i Zhangxian. Mieszkańcy tamtego rejonu walczyli ostatnio z ogromnymi powodziami. Trzęsienie dostarczyło kolejnych strat. 5600 budynków jest uszkodzonych, a 380 uległy całkowitemu zawaleniu. Chińczycy z Minxian są odcięci od świata, bo zerwane zostały tamtejsze linie telefoniczne. W pięciu miejscowościach brakuje też prądu.
Do poszkodowanych udają się ekipy ratunkowe, a Chiński Czerwony Krzyż przekazał 200 namiotów, w których udzielana będzie pomoc. I choć ogólne szkody, zdaniem Agencji Informacyjnej Xinhua, nie są wielkie, to panika 26 milionów ludzi zamieszkałych na feralnym terenie jest wielka. Liczne wstrząsy wtórne nie dają bowiem zapomnieć o możliwym niebezpieczeństwie.
źródło: polskieradio.pl