Latanie tanimi liniami lotniczymi może okazać się zgubne.
Latanie tanimi liniami lotniczymi może okazać się zgubne. Fot. Adam Golec / AG

Latanie po Europie może być naprawdę niedrogie. By nasza podróż była tania, trzeba być cierpliwym podczas poszukiwań biletów, mieć szczęście i rezerwować miejsca z dużym wyprzedzeniem. Jak się okazuje, aby zwiedzając nie stracić naszych oszczędności, trzeba przed wejściem na pokład dobrze się najeść.

REKLAMA

Irlandzki Ryanair oraz brytyjski easyJet to tanie linie lotnicze, które cieszą się wśród podróżujących wielką popularnością. Portal Travelsupermarket.com porównał oferty znajdujące się na stronach internetowych kilku przewoźników. Okazało się, że robienie zakupów nie należy do tanich. Największe różnice w cenach dotyczą gorących napojów. Przykładowo herbata przygotowana przez stewardessę Ryanair kosztuje ok. £2,61, czyli niecałe 13 złotych.

Uwagę autorów wakacyjnego przeglądu tanich linii zwróciła też cena wody mineralnej. Jak wiadomo, wiele linii nie pozwala pasażerom na wniesienie większych ilości tego płynu. Linia Jet2.com za 330 ml wody chce od klienta £1.80, czyli niecałe 9 złotych. Z kolei irlandzki Ryanair chce za pół litra wody tyle, ile za herbatę. Napoje gazowane, chętnie spożywane podczas upałów, również nie są tanie. Za 150-ml napoju 7Up na pokładzie Ryanair przyjdzie nam wydać £1.74 (8,6 złotych). A za puszkę Pepsi (250 ml) przewoźnik domaga się £2.18 (10,7 złotych).

Nie samymi napojami człowiek żyje. easyJet za czekoladę lub jagodową muffinkę chce £2.50 (12,3 złotych), podczas gdy w supermarkecie zapłacilibyśmy tylko 1,2 złotych (cena jednej sztuki z czterech znajdujących się w opakowaniu). Aer Lingus, irlandzki przewoźnik, sprzedaje baton Kit Kat za £1.30 (6,4 złotych). Chipsy Pringles (40 g) w Wizzair kosztują £2.61 (12,8 złotych), w Ryanair są tańsze o 2,5 złotych.

źródło: telegraph.co.uk