
Wczoraj o 17.24 księżna Kate Middleton w końcu urodziła długo oczekiwane przez cały świat dziecko. Dzienniki na Wyspach opisują dziś tę sprawę bardzo szczegółowo. Ich okładki zaskakują.
Brytyjski tabloid "The Sun" okazał się najbardziej pomysłowy w tej kwestii. Dziś zmienił nazwę swojego dziennika na "The Son" (ang. Syn). Cała okładka jest ilustrowana oficjalnym potwierdzeniem narodzin dziecka z Buckingham Palace z odpowiednimi podpisami i datą. Z pierwszej strony "The Son" uśmiechają się do czytelników księżna Kate i książę William. I oczywiście adnotacja, że dziecko urodziło się o 16.24 czasu lokalnego w szpitalu St Mary. "Czas zacząć świętować!" – zachęca dziennik.

"The Guardian" stwierdza krótko – "narodziny, chłopiec, książę, król". Krótko i treściwie. Na okładce zdjęcie ukazujące umieszczenie dokumentu potwierdzającego narodziny do wiadomości publicznej. Dziennik przypomina, że mały książę jest trzeci w kolejce do tronu królewskiego i prognozuje, że zostanie królem nie wcześniej niż za 50 lat. Cytuje również księcia Williama, który w imieniu swoim i żony powiedział, że nie mogli być bardziej szczęśliwi.

"Daily Mail" zaś zszokował swoich czytelników wizerunkiem księcia Karola i podpisem: "O chłopcze! Ktoś tu został dziadkiem". Cała narracja tekstu o narodzinach dziecka skupia się na radości dziadka z tego, że w końcu ma wnuka. Internauci już zwracają uwagę, że dziennik całkiem pomija wątek królowej Elżbiety II i samej matki.

"The Times" stworzył specjalną grafikę, w której ogłasza przyjście na świat potomka królewskiego. Pod grafiką umieszczono zaś łabędzia, który trzyma w dziobie chustę symbolizującą dziecko.

"Daily Mirror" najbardziej ze wszystkich tygodników podkreśla radość samej pary książęcej z narodzin syna. "Nasz mały książę" – głosi dziennik. Na okładce widać Williama i Kate obejmujących się i uśmiechających.

Informacja o narodzinach "royal boya" to absolutny top of the top brytyjskich gazet. Teraz wszyscy w napięciu oczekują na informację, jakie imię rodzice nadadzą dziecku.