
Ma 46 lat. Dostał WDECHĘ 2009 za WYDARZENIE ROKU, a spektakle Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego, które zaprosił rok temu dostały WDECHĘ 2011 w kategorii WYDARZENIE ROKU. Dziś pokaże swoje kolejne wcielenie. Rozpoczyna się festiwal Warszawskie Spotkania Teatralne, który potrwa do 3 kwietnia.
REKLAMA
"Wiadoma rzecz - stolica teatru" krzyczą plakaty. O tym, czy Warszawa jest przyjazna teatrowi, można dyskutować bez końca. Ale na pewno na najbliższe dwa tygodnie stanie się centrum polskiego życia teatralnego. Więc, jak głosi jedno z haseł: „Kto na ambitne sztukie ma uważanie, niech na WST walcuje”! Na Pałacu Kultury i Nauki już wisi baner reklamujący imprezę. Foyer Teatru Dramatycznego, który przyjmie pierwszych gości festiwalu, czeka w pełnej gotowości. Właśnie w nim rozpocznie się 32 edycja Warszawskich Spotkań Teatralnych. O 18 otworzy je spektakl „Mickiewicz. Dziady. Performance” w reżyserii Pawła Wodzińskiego, który przyjedzie do stolicy z Teatru Polskiego w Bydgoszczy.
Przedstawienie zostało przydzielone do Nurtu Głównego Festiwalu, który jest tym najważniejszym. Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego, na konferencji prasowej w lutym zastrzegał jednak, że Warszawskie Spotkania Teatralne nie są przeglądem "najlepszych" spektakli z ostatniego sezonu. Wybór zawsze jest nieco subiektywny. Chodzi o to, aby pokazać stolicy przedstawienia z całej Polski, te ważne, intrygujące, czasem kontrowersyjne, te, o których się dyskutowało.
A kontrowersji i pola do dyskusji po przedstawieniach na pewno będzie sporo. Większość spektakli pozwoli spojrzeć warszawskiej publiczności w swoje lustrzane odbicie. W sztuce „Mickiewicz. Dziady. Performance" w zakłopotanie może wprawić Salon Warszawski i tłoczący się przy barierkach na Krakowskim Przedmieściu tłum z krzyżem. Z kolei w najgorętszym spektaklu ostatnich miesięcy „Tęczowa trybuna 2012”, pokazywanym w Teatrze Polskim we Wrocławiu w reżyserii Moniki Strzępki, trzeba będzie zmierzyć się z opowieścią o Stadionie Narodowym, bezkarności urzędników, niezdolnych do podjęcia wspólnej inicjatywy.
Warszawskie Spotkanie Teatralnie nie mogą się też odbyć bez spektaklu ze Starego Teatru w Krakowie. W tym roku zobaczymy, jak intrygująco można pokazać „Pana Tadeusza”.
Do wieczora jeszcze daleko. Ale już od 9 w Instytucie Teatralnym prezentowano "Pokolorowanki" Honoraty Mierzejewskiej-Mikoszy z Teatru Lalki i Aktora Pinokio w Łodzi. Przedstawienie dla najmłodszych, które przybliża im świat zmysłów. Spektakle dla dzieci są częścią małych Warszawskich Spotkań Teatralnych, które swoją inaugurację miały w zeszłym roku i zostały na tyle entuzjastycznie przyjęte przez publiczność, że będą kontynuowane.
Prawdziwa nowość to Taniec WST. Pierwszym prezentowanym spektaklem będzie "Le Sacre" Teatru Dada von Bzdülöw, który postanowił zmierzyć się z legendarnym, rewolucyjnym w swoich czasach „Świętem wiosny” Igora Strawińskiego. Oprócz tego zobaczymy jeszcze tylko dwie pozycje. Nurt odsłania więc dobitnie to, o czym wiadomo już od dawna: w Polsce brakuje dużych, pełnoobsadowych spektakli produkowanych w innych miejscach niż teatry i balety operowe.
Zdobycie biletów na festiwalowe pokazy jest już praktycznie niemożliwe. Ale bez obaw. Telewidzowie będą mogli śledzić, co dzieje się na WST w TVP KULTURA, gdzie pojawią się relacje ze spektakli, rozmowy z twórcami i opinie publiczności. Wydarzenia na festiwalu komentować będą na blogach: Sylwia Chutnik, Hanna Samson i Witold Mrozek.