
Aż 4,5 godziny trwało usuwanie awarii na kolejowej trasie Warszawa-Kraków. 14 pociągów utknęło tam z powodu obniżenia sieci trakcyjnej. PKP nie wyklucza, że przyczyną awarii mogły być upały.
REKLAMA
Pociągi utknęły na odcinku Miechów-Tunel. Część z nich zatrzymała się w szczerym polu jednak pozostałe znalazły schronienie na pobliskich stacjach. Dzięki temu podróżujący nimi pasażerowie mogli wyjść na perony i poczekać aż wszystko wróci do normy. Obniżenie trakcji sprawiło, że wisiała ona zbyt nisko nad torami co uniemożliwiło przejazd pociągów.
Trzeba tę sieć naprężyć, podregulować, sprawdzić, czy można włączyć napięcie i dopiero wtedy pociągi mogą jechać.
Wcześniej do podobnego incydentu doszło w pociągu jadącym z Częstochowy do Katowic. Pociąg Kolei Śląskich wjechał w obniżoną sieć trakcyjną na odcinku między Porajem a Korwinowem przez co zapaliła się kabina maszynisty. Na szczęście nikt nie ucierpiał jednak na odcinku tym wprowadzono ruch wahadłowy pociągów co spowodowało około 40 minutowe opóźnienia.
Żródło: Gazeta.pl
