
Odnaleziono ciało polskiego żołnierza Sebastiana Kinasiewicza, którego zaginięcie zgłoszono w poniedziałek. Polak najprawdopodobniej spadł podczas wspinaczki, na którą wybrał się w czasie wolnym. Miał 32 lata.
Zaginięcie polskiego żołnierza zgłosił jego kolega z pokoju, z którym przebywał na szkoleniu w Stanach Zjednoczonych. Sebastian Kinasiewicz zamierzał wejść na jeden ze szczytów Gór Kaskadowych - Mount Hood. Jego zwłoki zostały dostrzeżone z pokładu śmigłowca Gwardii Narodowej i znajduje się niedaleko szczytu po północnej stronie góry. Na razie nie będzie możliwa wyprawa po ciało.
Polak przebywał w Stanach Zjednoczonych na szkoleniu organizowanym przez firmę zajmującą się budową dronów. Górska wyprawa, na którą udał się Polak, nie miała jednak ze szkoleniem nic wspólnego i odbywała się w niedzielę. Jak wynika z informacji podanych przez amerykańskie władze, Polak był nowicjuszem jeśli chodzi o wspinaczkę.
Sebastian Kinasiewicz służył w jednostce wojskowej NIL, zajmującej się zabezpieczeniem Wojsk Specjalnych i wsparciem dowodzenia. Do maja tego roku pełnił rolę fotoreportera w Combat Camera w Dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych. Zajmował się między innymi filmowaniem i fotografowaniem akcji polskich poza granicami kraju.
Źródło: TVN24.pl
