![[url=http://tinyurl.com/nkotpc3] Eksperci uspokajają[/url], takie zjawiska rzadko występują w Polsce](https://m.natemat.pl/11284238f233120b40c6b40d3f90723b,1500,0,0,0.jpg)
W sieci pojawiły się ogłoszenia, dotyczące sprzedaży nienarodzonych dzieci. – informuje "Rzeczpospolita". Można je znaleźć na portalach sprzedające samochody, działki czy nieruchomości. Eksperci uspokajają, nie jest to problem na dużą skalę, jednak trzeba się temu przypatrywać.
REKLAMA
"Rzeczpospolita" dotarła do dwóch tego typu ogłoszeń. W pierwszym z nich kobieta informuje, że ma 18 lat i jest bez nałogów. Cena za dziecko: do negocjacji. W drugim ogłoszeniu od razu widoczne jest zdjęcie USG dziecka. Matka to młoda dziewczyna w wieku 17 lat. Dość szczątkowe informacje: dbam o ciąże, nie palę. Cena za dziecko 20 tys zł.
Ekspert z Narodowej i Akademickiej Sieci Komputerowej przekonuje, że jest to jednostkowy przypadek i może co najwyżej stanowić zapowiedź groźniejszego trendu.
Według specjalistów sytuacja, o której mowa może nosić znamiona adopcji ze wskazaniem. – Matka zdaje sobie sprawę, że nie będzie w stanie wychować dziecka, i szuka dla niego odpowiedniego domu. To, czy ktoś za to zapłaci, jest już kwestią drugorzędną – przekonuje w wypowiedzi dla "Rz" Irena Dawid-Olczyk z Fundacji La Strada.
Adopcja ze wskazaniem?
Adopcja ze wskazaniem budzi wiele kontrowersji - z reguły dobiera się rodziców do dziecka, a nie odwrotnie. Przeciwnicy wskazują, że adopcja ze wskazaniem wyklucza pośrednictwo ośrodka adopcyjnego i tym samym stwarza ryzyko, że dziecko trafi do rodziców, którzy tylko pozornie stwarzają wrażenie szczęśliwej pary. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: dziecko-i-prawo.wieszjak.pl
W Polsce co roku do adopcji dochodzi 3 tys razy. Jak podaje gazeta, istnieje jednak szara strefa, w której liczby oscyluję w granicach 2 tys.
źródło: Rzeczpospolita