Papież Franciszek zadzwonił do zgwałconej Argentynki.
Papież Franciszek zadzwonił do zgwałconej Argentynki. Wikimedia Commons CC / bit.ly/15qkWl7
Reklama.
"Poczułam się jakby dotknął mnie Bóg" – tak Argentynka Alejandra Pereyra powiedziała lokalnej telewizji. 44-latka otrzymała telefon od samego papieża. Wcześniej kobieta została zgwałcona przez policjanta. Obawiała się, że lokalne władze będą próbowały zamieść sprawę pod dywan, więc napisała do Franciszka emocjonalny list. Ten, poruszony jej historią, postanowił ją osobiście pocieszyć. Jak relacjonuje Reuters, papież powiedział, że nie jest sama i powinna ufać w sprawiedliwość.
Osobiste telefony do wiernych to jeden z głośnych zwyczajów papieża Franciszka. Tylko w tym miesiącu dzwonił z Rzymu także do rodziny pracownika włoskiej stacji benzynowej, który został zastrzelony w czerwcu.
To niejedyny sposób, w jaki nowy papież łamie dotychczas obowiązującą sztywną konwencję swojego urzędu. W czasie Światowych Dni Młodzieży postanowił dać wiernym możliwość uzyskania odpustu grzechów przez Twittera. Zadzwonił też do Buenos Aires z prośbą, by usunięto z miasta wystawiony mu pomnik.