
Spiczaste czapki, nieodłączny keyboard i „It’s a Sin”, które w latach 80. stało się hymnem środowiska gejowskiego – z tym dziś głównie kojarzy się brytyjski duet.
REKLAMA
Neil Tennant i Chris Lowe mają też inne osiągnięcia na koncie: 50 milionów sprzedanych płyt, sześć nominacji do nagród Grammy i sporo hitów, które chyba mało kto jest w stanie przywołać w pamięci. Współpracowali z ikoną kina gejowskiego Derekiem Jarmanem (wyreżyserował „„It’s a Sin”) i architektką Zahą Hadid (zaprojektowała dla nich scenografię). Gdy podbijali świat, w Polsce odkrywaliśmy talenty Papa Dance i Danuty Lato. Jednak ci, którzy liczą na powrót do przeszłości, mogą się zawieść – w Gdańsku Neil i Chris będą bowiem promowali swój dwunasty album „Electric”. Wyprodukowana przez Stuarta Price’a płyta, która w brytyjskiej prasie zebrała bardzo dobre recenzje, to typowe połączenie dance popu, keyboardowych efektów i zwierzeń robotów w stylu Daft Punk. Spiczaste czapki zastąpiono zaś głowami bawołów:
W jednym z nowych utworów 58-letni Neil śpiewa: „Everything about tonight feels right and so young” – na koncercie starsi fani będą chyba jednak stanowili większość. Pet Shop Boys to jeden z tych zespołów, które zaczęły lubić Polskę, gdy świat lubił je już trochę mniej. Po raz pierwszy wystąpili u nas dopiero w 2000 roku w Gliwicach podczas Inwazji Mocy 2000, sześć lat później pojawili się na warszawskim Służewcu. W środę, 4 września, zagrają w gdańskiej Ergo Arenie (pl. Dwóch Miast 1).
