We Wrzeszczu powstał automat z przynętą
We Wrzeszczu powstał automat z przynętą Fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta

Słyszeliśmy już – dzięki dobrodziejstwu internetu – o stojących na ulicy automatach z żywymi krabami, frytkami, iPodami, książkami, czy chlebem. W stawianiu tych wyjątkowo oryginalnych specjalizują się głównie Japończycy, ale i my nie bądźmy gorsi! We Wrzeszczu pojawił się właśnie automat, w którym można kupić... przynętę na ryby.

REKLAMA
Drobny żart, czy może dobry pomysł na biznes? Automat uruchomił – jak informuje serwis trojmiasto.pl – Marcin Bielecki. W Polsce są tylko cztery takie maszyny.
Marcin Bielecki
przedsiębiorca

Część osób przekonana była, że będzie to urządzenie do sprzedaży piwa. Pozostali byli pewni, że zainstalowałem tu bankomat CZYTAJ WIĘCEJ


Ani we Wrzeszczu, ani w całym Trójmieście podobnych maszyn nie ma. Tylko tu wędkarz, który wybiera się nad wodę może zakupić „robaczka na haczyk”. W cenie pięciu złotych nabędzie dżdżownicę, bądź – jak kto woli – glizdę. Taniej, bo za trzy złote mniej dostanie larwę muchy. Uwaga, dostępna w dwóch kolorach.
Jak informuje trójmiejski serwis są też przynęty bardziej oryginalne, o enigmatycznych (choć z pewnością nie dla wędkarzy) nazwach, takich jak np. „czekolada płoć”.

Pojawia się pytanie – czy ów niecodzienny automat w Trójmieście się przyjmie? Czy wędkarze okażą się nowocześni i kupią przynętę w automacie? A może będą tradycjonalistami i wybiorą się do sklepu wędkarza? Tymczasem internauci już żartują, że w końcu mają automat z tanim jedzeniem.
źródło: trojmiasto.pl