
Były świadkami wielu ważnych konfliktów zbrojnych. Brały udział w rozbiorach polski. Teraz, po kilku wiekach użytkowania ustępują pola skarpetom. Powoli dobiega końca modernizacja w armii rosyjskiej, która polega na zastąpieniu onuc skarpetami. Jest to wynik reformy tamtejszego ministra obrony Sergieja Szojgu.
REKLAMA
Żołnierze rosyjscy do końca 2013 roku mają dostać skarpety. Zastępują one onuce, czyli prostokątne chusty które owija się wokół stopy. Jest to modernizacja symboliczna, która ma pokazać, że armia odchodzi od dawnych, zacofanych zwyczajów. Onuce w wojsku rosyjskim były używane od przynajmniej siedemnastego wieku.
Portjanki, jak się je na wschodzie nazywa, w niektórych aspektach są lepsze od skarpet... Po pierwsze można je zrobić samemu. Po drugie szybciej schną. Po trzecie, jeśli są dobrze zakładane można je bardzo długo nosić. Oprócz tego są łatwiejsze w naprawie od tradycyjnych skarpet. Do tego onuce miały tę zaletę dla armii, że łatwiej je produkować na skalę masową.
Jednak onuce mają i swoje wady. Jeśli źle je założysz to możesz narazić się na liczne otarcia. Poza tym o wiele trudniej się ją zakłada od skarpety. Tymczasem według regulacji, które miała armia czerwona, żołnierz miał tylko 45 sekund na umundurowanie się.
Onuce były używane w wojsku polskim do połowy lat osiemdziesiątych. Inne kraje bloku wschodniego pozbyły się ich na początku tego wieku. Choć trzeba przyznać, że wielu wojskowych ma do nich sentyment. Ukraińska armia nawet zorganizowała specjalną ceremonię pożegnalną na ich cześć podczas którego żołnierze recytowali wiersze na ich cześć
Czytaj także:
źródło: The Guardian
