Kobiety bez serca - jeden z najpopularniejszych fanpage'y
Kobiety bez serca - jeden z najpopularniejszych fanpage'y http://kobietybezserca.org/?p=105

Kobiety bez serca to fanpage, który na Facebooku osiągnął 241 tysięcy fanek i fanów. Prowadzą go dwie błyskotliwe dziewczyny, które przedstawiają kobiety i mężczyzn w krzywym zwierciadle, które lubią prowokować, wzbudzać emocje i grać słowami. Przed Wami prawdziwe kobiety czasami z sercem, a czasami bez, ale na pewno z dużym dystansem.

REKLAMA
Przedstawcie się ładnie, proszę.
Jesteśmy dorosłe, a lat mamy o jedno więcej niż zim ;-) Dorota, czyli Matka Prowadząca, jest copywriterem i specjalistką praktycznego wykorzystywania nowych mediów, a Beata, czyli Matka Wspierająca, prowadzi szkolenia w Akademii Marketingu Atrium.
Kim jest z definicji kobieta bez serca?
Kobieta bez serca to istota płci damskiej, która lubi życie, czekoladę i ludzi. Cieszy ją własna kobiecość, inspirują mężczyźni, focha używa rzadko, a jeśli już, to z wdziękiem. Nie jęczy, że świat jest do bani, tylko mości się w nim tak, żeby było wygodnie i z widokiem. Śmieje się chętnie, bo to napędza endorfiny. Lubi sarkazm i ironię, a na komediach romantycznych płacze z żalu, że komuś chce się kręcić takie filmy ;-)
Jak to się stało, że zostałyście bez serc?
Dawno dawno temu, którejś deszczowej jesieni, siedziałyśmy sobie w przytulnej knajpce racząc się dużą ilością naturalnych antydepresantów z bitą śmietaną. Myśl przewodnia, jak zwykle bywa w takich przypadkach, brzmiała: dlaczego panowie są tacy nieidealni? Nasze wrodzone, złośliwe i ironiczne poczucie humoru sprawiało, że co chwila wybuchałyśmy śmiechem. Stwierdziłyśmy zgodnie, że to świetna terapia, którą należy koniecznie rozpowszechnić. Kobiety zaplątane w sidła romantycznych, łzawych uniesień są nudne i męczące, kobiety bez serca potrafią znajdować powody do śmiechu w każdej sytuacji, co znakomicie poprawia jakość życia - ich oraz mężczyzn, których spotkają na swojej drodze.
logo
fanpage Kobiety bez serca

Jacy są Wasi fani?
Zakładamy, że nasi fani są podobni do nas – biorą życie na klatę, mają spory dystans do siebie i świata oraz duże poczucie humoru. Dlatego ich lubimy, chętnie się z nimi śmiejemy, droczymy i prowokujemy. Wszystko to zgodnie z hasłem: nie traktuj życia zbyt poważnie, bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy. Że to działa, widać w branżowych rankingach, gdzie nasz fanpage mieści się najczęściej w pierwszej piątce najchętniej odwiedzanych i komentowanych profili po polskiej stronie Facebooka.
Jak sprawiłyście, że fanpage osiągnął aż taki sukces?
Głównie dzięki fanom i ich aktywności, którą odwzajemniają nasze zaangażowanie. żadnych płatnych form reklamy do promowania nie wykorzystujemy, bo kobiety nie powinny zachęcać do siebie pieniędzmi. ;-)
Jak wygląda Wasz "proces twórczy"?
Pomagają nam w tym często fani, podsyłając wyszperane, albo nawet zrobione przez siebie obrazki. Staramy się podawać autorów tych materiałów, bo wiemy, jak łatwo w sieci zawłaszczyć czyjąś pracę. Niekiedy czytelnicy sami podrzucają nam dane źródłowe, za co jesteśmy im wdzięczne.
logo
fanpage Kobiety bez serca
Skąd bierzecie inspiracje?
Z życia, doświadczeń, obserwacji, internetu, wreszcie - z głowy, czyli z niczego ;-) Choć większość naszych materiałów przyjmowana jest życzliwie, nigdy nie mamy pewności, jakim powodzeniem będzie cieszyć się kolejny post. Czasami coś, co nam się bardzo podoba, przechodzi bez większego echa, a jakiś średnio, zdawałoby się, odkrywczy tekst robi furorę. I to właśnie jest fajne - interakcja, żywy oddźwięk i zawsze jakiś snickers pod ręką, żeby nie zacząć gwiazdorzyć ;-)
Co wam daje prowadzenie takiego fanpge’a?
Zabawę, bezpośredni kontakt z fanami oraz możliwość budzenia i podglądania emocji, od których nikt nie jest wolny - niezależnie od płci, wieku, życiowego doświadczenia czy społecznego statusu. Bo chociaż nasz fanpage ma głównie bawić, to poruszana tematyka łatwo podgrzewa atmosferę. Wysoka temperatura wielu komentarzy mogłaby być świetnym przyczynkiem do niejednej psychologicznej albo socjologicznej pracy naukowej.

Czy macie jakieś negatywne doświadczenia z seksizmem?
Nie, żadna ostra forma seksizmu nas nie dotknęła, jeśli nie liczyć zerkania w dekolt ;-)
Stąd ta mizoandria? Uprawiacie ją w ogóle?
Wyłącznie w celach prowokacyjnych. Co prawda obie płcie nieustannie się ścierają i miewają do siebie mnóstwo pretensji, ale również znakomicie się uzupełniają. Dlatego nigdy nie wołamy: samiec twój wróg, bo kto wtedy zniesie nasze fochy i wtaszczy szafę na ósme piętro? Jesteśmy zdania, że panowie są niezbędnym elementem damskiego świata, choć często nie potrafimy się wzajemnie porozumieć. A dlaczego wtykamy im szpilki? Bo czasami dają ku temu powody, bo jesteśmy kobietami, bo to lubimy i BO TAK!
Czy miałyście jakieś kłopoty z władzami Facebooka?
Choć staramy się skrupulatnie przestrzegać regulaminu gospodarza, podpadłyśmy kilka razy i blokowano nam czasowo stronę. Powody bywały dość absurdalne, ale z adminami nie ma dyskusji, więc grzecznie przeczekiwałyśmy bana. Na trochę więcej luzu pozwalamy sobie poza facebookiem, na www.kobietybezserca.com i www.kobietybezserca.org
Czy w ogóle coś na tym zarabiacie?
O tak! Dostajemy dużo zabawy, sporo bezcennej wiedzy o życiu, a czasem nawet jakieś kieszonkowe na waciki i czekoladki.
Jak wyglądają wasze relacje z płcią przeciwna?
Uroczo, irytująco, zabawnie, deprymująco, inspirująco, dołująco, cudnie - czyli tak, jak większości kobiet na świecie.

Co oglądacie, czytacie, słuchacie?
Oglądamy, co życie przyniesie, czytamy umowy małym druczkiem, słuchamy, co w trawie piszczy - słowem, żyjemy pełną piersią, a w porywach obiema.
Koszulki "Kobiet bez serca" zrobiły furorę w sieci i na polskich ulicach. Czy myślałyście o powiększeniu kolekcji albo może miałyście jeszcze inne pomysły promocyjne?
Wszystko się może zdarzyć. Jeśli jakieś marki odzieżowe zapragnęłyby użyć naszego logo, możemy ponegocjować. A może firmy kosmetyczne? Fajna byłaby np. linia cieni i tuszy do rzęs o nazwie "Kobieta bez serca, ale z oczami". :-)
Czujecie się spełnione?
A gdzieżby! spełnione będziemy wtedy, gdy nasze wnuki przewrócą oczami na babcine marudzenie - wtedy historia zatoczy koło, a nasza rola się skończy. Póki co, jednak same wolimy zwalczać marudność, drażnić, rozbawiać i prowokować, bo to działa bardziej ożywczo niż krem z wyższej półki. Właśnie dostałyśmy zaproszenie do TVN i mamy teraz zgryza – iść za głosem sławy czy pozwolić ujawnić, że z zestawu „piękne i inteligentne” jesteśmy głownie inteligentne? ;-)
Chciałybyście coś dodać?
Że emocje to wielka siła, która jest motorem większości naszych działań i że każdy ma swój słaby punkt, który stara się chronić przed światem. Widać to wyraźnie nawet w takim miejscu, jak nasz fanpage, gdzie ludzie spotykają się w celach głównie rozrywkowych. Czasami przypomina to doświadczenia na żywym organizmie - naciśnięcie odpowiedniego miejsca sprawia, że inne zaczyna żywo reagować. To fascynujący proces, któremu wszyscy podlegamy - nawet ci, którzy deklarują, że nie mają serca ;-)
logo
fanpage Kobiety bez serca