
W piłkarskiej Anglii trzęsienie ziemi. Fabio Capello nie jest już trenerem piłkarskiej reprezentacji kraju. Zrezygnował. Jego decyzja spowodowana była różnicą zdań pomiędzy nim a Angielską Federacją Piłkarską w sprawie pozbawienia Johna Terry'eggo opaski kapitańskiej. Rozgorzała dyskusja. Kto następcą ? Dla wielu kibiców odpowiedź jest tylko jedna - Harry Redknapp. Umarł król, niech żyje król?
Obrazili mnie i zniszczyli mój autorytet. Tym, co najbardziej mnie uderzyło i zmusiło do podjęcia takiej decyzji było osławione anglosaskie poczucie sprawiedliwości, które nakazuje uważać człowieka za niewinnego, dopóki nie skaże go sąd. W przypadku Terry'ego, oni poważnie mnie obrazili i zniszczyli mój autorytet jako trenera Anglii. Stworzyli problem dla drużyny. Nigdy nie tolerowałem takiego przekraczania granic. Dlatego podjęcie decyzji o odejściu było dla mnie oczywiste - wyjaśnił swój gest
Futbol to biznes, jak mówią eksperci i nie tylko. Więc czy w tak ważnej sprawie w najstarszej lidze świata miałoby zabraknąć wątków finansowych? Spokojnie, są. I to chodzi o grubą kasę… Odchodzący z reprezentacji Capello nie będzie się musiał długo martwić bezrobociem. Jak sugeruje brytyjski Independent już pojawiła się ponoć lukratywna oferta z Anży Machaczka. Klubu którego właścicielem jest potentat paliwowy z Dagestanu. Do drużyny zdążył ściągnąć już m.in. Samuela Eto'o z Interu czy Juriego Żyrkowa z Chelsea przekonując ich chyba tylko wysokimi kontraktami.
Kwestie finansowe nie są jednak problemem jedynie Capello… Kibice Tottenhamu ledwo zdążyli odetchnąć z ulgą, a już muszą od nowa martwić się o swojego menedżera. Tym razem, że stracą go na rzecz reprezentacji. Ale czemu odetchnęli? Dopiero co menedżer został oczyszczony z zarzutów prokuratorskich. O co chodziło? Zmora chyba wszystkich obywateli na całym świecie. Podatek. Redknapp postanowił nie płacić podatków od prowizji którą otrzymał przy sprzedaży Petera Croucha. Ale jak stwierdził sąd jednak nie musiał w ogóle tego robić. W uniewinnieniu pomogła mu lokalizacja konta. Okazało się, że tajemnicze konto znajdowało się w Monako, a tam prawo pozwala uniknąć konfrontacji z urzędem skarbowym.
Harry Redknapp to byłby dobry wybór na selekcjonera kadry angielskiej?
- Dokładnie, to będzie pierwsze, najtrudniejsze zadanie. Jak się tak zastanawiam to naprawdę ciężko będzie dokonać tego wyboru. Steven Gerrard? Jest w słabej formie, wiecznie kontuzjowany. Rio Ferdinand? Jemu też często coś dolega. Może wykreuje jakiegoś nowego typu Gareth Barry czy Scott Parker. Z tego ostatniego potrafił zrobić prawdziwego lidera Tottenhamu.
Miłość do angielskiej piłki Marcina Rosłonia. Rozmawiał Jakub Polkowski (weszlo.com)
Skąd to zamiłowanie do angielskiej piłki? Nigdy nie byłem kibicem konkretnego zespołu. Liga angielska była po prostu najbliższa mojemu charakterowi. Na początku komentowałem też mecze ligi włoskiej, a w redakcji miałem ksywkę „Koń”. Bo dobry koń, to i po błocie pociągnie. Rzucałem się – podobnie jak wcześniej Mateusz Borek – na każdą ligę, na każdy mecz, na wszystko, co było do zrobienia. Robiłem ligę francuską, hiszpańską, zaś angielska była zawsze domeną Andrzeja Twarowskiego i Rafała Nahornego. Zresztą, chętnych do skomentowania meczu Premier League nigdy nie brakowało. Wiadomo, wysoki poziom, bardzo ładne obrazki, świetna realizacja, nic się nie spóźnia, obraz rzadko się zrywa, a jak wchodzi transmisja o 13.55, to zegar odlicza 30 sekund i zawsze wychodzi o 13.55, a nie dajmy na to 56. Perfekcjonizm. W każdym calu. Natomiast co do ligi polskiej, to wiadomo – jesteś na stadionie, więcej widzisz, czujesz tę atmosferę, bo w przypadku ligi angielskiej, to widzę tyle, co telewidz i jeszcze w lewym uchu mam angielski komentarz.
