
Baszar el-Asad z zadowoleniem przyjął propozycję Rosji o przejęciu pod kontrolę chemicznego arsenału broni. O to co oznaczają decyzje Rosji dla administracji Baracka Obamy, zapytaliśmy prof. Zbigniewa Lewickiego, amerykanistę z UKSW
REKLAMA
Interwencji w Syrii nie będzie. Sądzę, że wszystko rozejdzie się po kościach. Najwięcej na tym kryzysie straci prezydent Obama. Można odnieść wrażenie, że to Rosja przejęła władzę nad tym konfliktem i to ona wyjdzie z niego zwycięsko.
Dla międzynarodowej opinii publicznej to właśnie Putin znalazł skuteczne rozwiązanie konfliktu syryjskiego. Działania Obamy udowodniły, że jego administracja nie radzi sobie z konfliktami międzynarodowymi. Wiele było w tych działaniach sprzeczności i niedomówień.
To w kierunku Moskwy, a nie Waszyngtonu należy kierować wyrazy protestu oraz potępienia, i to ją obarczać odpowiedzialnością za bezkarność syryjskich wojsk rządowych