Flickr/sjdunphy (CC BY-SA 2.0)

Niegdyś najsłynniejszy i najbogatszy irlandzki przedsiębiorca stał się bankrutem. Sean Quinn stracił ostatecznie cały wart miliardy euro majątek, stając się personifikacją kondycji finansowej Zielonej Wyspy.

REKLAMA
Jeszcze niedawno zarządzanie Quinn Group sprawiało, że jej założyciel był pierwszy na liście najzamożniejszych Irlandczyków. Gdy Irlandię dotknął kryzys i stanęła w obliczu bankructwa, to zajrzało w oczy także i Quinnowi. Przez źle zainwestowane pieniądze w Anglo Irish Bank w kwietniu ubiegłego roku stracił kontrolę nad Quinn Group. Dzisiaj nie ma już prawie nic, oprócz statusu bankruta.
Ten otwiera przed wierzycielami Seana Quinna, jego żony i pięciorga dzieci szansę na odzyskanie choć ułamka długów z resztek majątku miliarderów. Jednak sam zainteresowany w wydanym po ogłoszeniu bankructwa oświadczeniu zapewnił, że bank nie ma już żadnych szans na odzyskanie pieniędzy. W jego opinii, zmuszenie go do bankructwa to po prostu "osobista zemsta".
Przed kryzysem Sean Quinn miał aktywa warte ok 5 mld euro. Teraz niezbyt szybko będzie miał szansę znowu dorobić się miliardów. By skorzystać ze statusu bankruta musiał bowiem poprosić o to sąd w Irlandii, gdzie po ogłoszeniu jego można wrócić do interesów dopiero po 12 latach.
Wcześniej Quinn próbował ogłosić bankructwo przed wymiarem sprawiedliwości w Irlandii Północnej - części Wielkiej Brytanii. Tam bowiem wystarczy odczekać rok. Jego wniosek został jednak odrzucony.