
Maciek ma 5 lat, 109 centymetrów wzrostu i waży 31 kg, czyli o 6 kg więcej, niż powinien. Tak przynajmniej mówią normy wskazywane przez kurator sądową, która uznała, iż dziecko należy odebrać jego dziadkom, gdyż "jest pasione". Z jej wnioskiem nie zgodził się jednak Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej, orzekając dzisiaj, że Maciek może w dalszym ciągu mieszkać razem z dziadkami.
Dziadkowie Maćka, państwo Wiesław i Lucyna Łacinowie, zajmują się wnukiem od 2009 roku. Wówczas prawa do opieki nad dzieckiem zostali pozbawieni jego rodzice. Państwo Łacinowie nie są zamożni, ale zapewniają, że dziecku niczego u nich nie brakuje. Z tym twierdzeniem kurator sądowa, która sprawowała nadzór nad rodziną zastępczą, nie polemizowała. Zaniepokoiła ją natomiast nadopiekuńczość dziadków. Według kurator Maciek jest przez nich "pasiony". Na jej wniosek wszczęto więc przed sądem postępowanie o zmianie postanowienia w zakresie rodziny zastępczej.
Konkluzje, do jakich doszła kurator, nie przekonały jednak sądu, który ogłosił dzisiaj, że Maciek może zostać razem z dziadkami. Podczas niejawnej rozprawy sąd zdjął także z opiekunów nadzór kuratorski, uznając, iż oferują chłopcu wystarczająco dobre warunki. Po tym, jak sprawę Maćka nagłośniły media, zaangażował się w nią również rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Wstawił się on za dziadkami, podkreślając, że zapewniają oni Maćkowi kochający dom. Na sali rozpraw byli obecni przedstawiciele Biura RPD.
