
Nowe iPhone'y trafiły do sklepów zaledwie trzy dni temu, a już biją rekordy sprzedaży. W poniedziałek Apple poinformowało, że podczas pierwszego weekendu rozeszło się dziewięć milionów iPhone'ów 5s i 5c. Rozmiary zapotrzebowania na iPhone'y 5s zaskoczyły nawet samego producenta. – Jak dotąd, to jest nasz najlepszy iPhone'owy start, nowy rekord sprzedaży podczas pierwszego weekendu – powiedział dyrektor generalny Apple'a Tim Cook.
REKLAMA
Szczególnie dużym wzięciem cieszą się iPhone'y 5s. Popyt na nie jest tak duży, że sprzedano już całą partię początkową, a do sklepów wciąż napływają kolejne zamówienia. Apple prosi więc klientów o cierpliwość i zapewnia, że ciężko pracuje, by wyprodukować wystarczającą liczbę smartfonów. Popularność zyskał także system operacyjny iOS 7, który obsługuje już ponad 200 mln urządzeń.
Portal Business Insider przypomina, że przedpremierowe szacunki analityków twierdziły, że początkowo uda się sprzedać 5-7,75 mln nowych iPhone'ów. Nie dziwi zatem, że w poniedziałek akcje Apple zaczęły drożeć. Wyniki sprzedaży poprawią się zapewne po tym, jak nowe iPhone'y zaczną być oficjalnie dostępne w kolejnych państwach. Obecnie można je bowiem kupić tylko w wybranych krajach (m.in. w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Chinach).
Portal Business Insider przypomina, że przedpremierowe szacunki analityków twierdziły, że początkowo uda się sprzedać 5-7,75 mln nowych iPhone'ów. Nie dziwi zatem, że w poniedziałek akcje Apple zaczęły drożeć. Wyniki sprzedaży poprawią się zapewne po tym, jak nowe iPhone'y zaczną być oficjalnie dostępne w kolejnych państwach. Obecnie można je bowiem kupić tylko w wybranych krajach (m.in. w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Chinach).
