
Grand Prix Polski w Toruniu zakończyło sezon żużlowy na świecie. Na Motoarenie triumfował zawodnik Unibaxu Adrian Miedziński. W całym cyklu górą był Tai Woffinden. Za nim uplasowali się Jarosław Hampel i Niels Kristian Iversen.
REKLAMA
W przeciwieństwie do finału polskiej Speedway Ekstraligi końca cyklu Grand Prix nic nie zakłóciło. Na Motoarenie w Toruniu mogliśmy obserwować prawdziwe święto żużla. Grand Prix Polski było o tyle ważne, że kończyło cały cykl. Już w piątym biegu pierwsze miejsce zapewnił sobie Tai Woffinden z Wielkiej Brytanii, który pokonał Jarosława Hampela.
Ale Polak nie wyglądał na zmartwionego. Trzecie miejsce w Toruniu i w rezultacie drugie w całym cyklu, chociaż pozostawia niedosyt, to duży sukces. Brązowy medal przypadł w udziale Nielsowi Kristianowi Iversenowi z Danii.
Warto zwrócić uwagę na jazdę Adriana Miedzińskiego, dla którego Motoarena to klubowy tor. Zapewne jego znajomość pomogła Polakowi w wygraniu Grand Prix Polski. I znowu otworzyło dyskusję, czy ścigający się z dziką kartą zawodnik powinien na stałe dołączyć do rywalizacji SGP. Oczywiście wrażenie robiła nie tylko jazda zawodników, ale także niesamowity doping i świetna oprawa na stadionie w Toruniu.
