
- Każdy robotnik zasługuje na wypoczynek i relaksu, ale tutaj proporcje są wyraźnie odwrócone - tak zamiłowanie premiera Tuska do tenisa komentuje dla naszego serwisu Joachim Brudziński, poseł PiS.
REKLAMA
Fakt wytknął premierowi, że w środy około godziny 14 grywa ze współpracownikami w tenisa. Premier rzeczywiście ma czas na takie rozrywki w środku dnia?
Joachim Brudziński: Z tego, co możemy przeczytać dziś w mediach, premier od wielu tygodni znajduje czas na takie rozrywki. Od wielu tygodni przeszkadza mu to, że opozycja chciałaby widzieć go w Sejmie. Woli pograć albo wyjechać zagranicę.
Joachim Brudziński: Z tego, co możemy przeczytać dziś w mediach, premier od wielu tygodni znajduje czas na takie rozrywki. Od wielu tygodni przeszkadza mu to, że opozycja chciałaby widzieć go w Sejmie. Woli pograć albo wyjechać zagranicę.
Media słusznie wytknęły mu więc tego tenisa?
Każdy robotnik zasługuje na wypoczynek i relaks, ale tutaj proporcje są wyraźnie odwrócone. Dowiadujemy się, że premier w czwartek wieczorem odlatuje już do domu, w piątek biega po sopockiej plaży, we wtorek pogrywa w piłkę, a w środę w tenisa. Widać potrzebuje bardzo dużej dawki sportowych emocji po wyczerpującej pracy. Wolałbym żeby poświęcił czas na kontrolę nad resortami. Szczególnie, że wszystko się sypie, mamy pasztet z emeryturami, a na czele jednego z resortów stoi pierwszy sportowiec kraju, czyli Joanna Mucha.
Ostatnie sondaże pokazują, że Platforma ma najgorsze notowania od 2007 roku. Czy to początek stałej tendencji, która pozwoli PiS wyprzedzić PO?
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tendencja spadkowa rzeczywiście jest i nie należy wykluczać, że niedługo znajdziemy się na prowadzeniu. Nie jest jednak tak, że zacieramy ręce kiedy źle się w Polsce dzieje. Najpierw jesteśmy obywatelami, a dopiero potem politykami. Mamy bardzo chłodny i zdystansowany stosunek do tych sondaży, nie skaczemy z radości. Wybory za dwa lata, a to w naszej polityce wieczność.
Spada Platformie, a rośnie Palikotowi. W najnowszym sondażu ma 17 proc. Idzie po władzę?
Niewątpliwie Palikot znalazł pewną niszę i jest beneficjentem przepływu tego poparcia między PO, a jego Ruchem. W którymś momencie może się okazać, że wajcha zostanie przestawiona i na przykład w oczach mainstreamowych mediów Tusk zostanie skreślony, a jego miejsce zajmie Palikot.
