Zdjęcie z lotniska w Nowym Jorku samolotu Ił-62 "Mikołaj Kopernik", który w marcu 1980 r. rozbił się na Okęciu

Wart zaledwie kilka złotych fragment poszycia samolotu Ił-62, który rozbił się w 1980 roku został skradziony na Okęciu. Był on przyczepiony do krzyża, który upamiętniał ofiary katastrofy lotniczej. W wyniku rozbicia się samolotu „Mikołaj Kopernik” lecącego z Nowego Jorku do Warszawy zginęło 87 osób, w tym piosenkarka Anna Jantar.

REKLAMA

Krzyż upamiętniający ofiary katastrofy znajduje się na terenach fortu Okęcie. Rodziny zmarłych twierdzą, że jeszcze tydzień temu widziały w tamtym miejscu fragment samolotu. Jak mówią, jego wartość na złomie jest bardzo niska. – Zaledwie kilku złotych, za to jego wartość emocjonalna była ogromna. Zwłaszcza dla rodzin – powiedział dziennikarzom „Gazety Wyborczej” Paweł Gnieszawa-Słodkowski z urzędu dzielnicowego we Włochach.

Krzyż upamiętniający ofiary katastrofy lotniczej
Krzyż upamiętniający ofiary katastrofy lotniczej Fot: zrzut z ekranu YouTube/pigwol

Obecnie przygotowany jest projekt nowego pomnika upamiętnienia ofiar tej tragedii. Pracuje nad nim pracownia architektoniczno-konserwatorska Fronton Małgorzaty Pastewki. – Ważnym elementem naszego projektu miał być fragment krzyża z fragmentem aluminiowego poszycia samolotu. To jeden z dwóch takich fragmentów. Drugi znajduje się w muzeum pożarnictwa przy Chłodnej. Miał być rodzajem relikwii - mówi architekt w rozmowie z „Gazetą”.

Samolot „Mikołaj Kopernik” lecący z Nowego Jorku do Warszawy rozbił się 14 marca 1980 roku. Zginęło w niej 87 osób. Wśród ofiar znaleźli się piosenkarka Anna Jantar, amerykański etnomuzykolog Alan Merriam, 22 członków amatorskiej reprezentacji bokserskiej USA oraz szóstka młodych delegatów z warszawskich uczelni, wracająca z obrad Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych AIESEC.

Oficjalnie podano, że przyczyną wypadku były wady materiałowe i technologiczne wału silnika nr 2. Aczkolwiek w 2010 wyszła na jaw archiwalna wiadomość pozyskana ze źródeł IPN-u, że do katastrofy przyczyniła się nadmierna eksploatacja silników oraz wysyłanie w rejs niesprawnych samolotów LOT-u.

źródło: Gazeta Wyborcza;