
- Ta reforma absolutnie ma sens - mówi Adam Szostkiewicz z tygodnika "Polityka". Według niego, zgoda w koalicji jest korzystna niemalże dla wszystkich, a przede wszystkim dla zwykłych ludzi. Jest to również ważny sygnał dla inwestorów, którzy ponad wszystko cenią sobie stabilność i przewidywalność rządów.
REKLAMA
Ta reforma absolutnie ma sens, nawet po kompromisie między koalicjantami. To normalne, że trzeba iść na pewne kompromisy. Tak działa koalicja. Zobaczymy jak to się przełoży na poparcie społeczne. Ostanie sondaże wskazywały, że 90 proc. z nas nie zgadza się na dłuższą pracę. Nie wiemy także jaki będzie wynik głosowania w Sejmie. Miejmy nadzieję, że będzie zmiana w nastrojach społecznych wobec tej reformy.
Opozycja jest świadoma, że ludzie niechętnie patrzą na zmiany proponowane przez rząd. Bez wątpienia będą to wykorzystywać do podsycania społecznego opory. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że temat "grzeje" i będą to wykorzystywali do zdobycia kilku punktów w sondażach.
Zgoda w koalicji w kwestii emerytur to z pewnością krok w dobrą stronę. Nie ma odwrotu od podniesienie wieku emerytalnego w Polsce.
Nie będę jednak bronił rządu w sensie politycznym. Reforma jest źle przygotowana. Społeczeństwo nie otrzymało wystarczającego wytłumaczenia o co w niej chodzi. Rząd zawiódł w tej kwestii i teraz zbiera tego owoce.
Ta reforma jest uczciwa. Nie jest rozmyta. Mówimy o polityce, a tu liczą się kompromisy. Nie rozpatrywałbym tego w kwestii kto wygrał, a kto przegrał. Ludowcy walczyli o coś, co uważali za ważne. To samo robiła Platforma. Mogli rozwalić koalicję, a wybrali kompromis. Według mnie wybrali słusznie. Ważniejszym dobrem okazało się utrzymanie koalicji niż doprowadzenie do wcześniejszych wyborów.
Politycy wybrali stabilność koalicji. To dobrze. Gdy rząd słabnie, jest to bardzo zły sygnał dla inwestorów. Oni w takich sytuacjach odpływają. Polska nie może sobie na to pozwolić.