
W budynku Giełdy Papierów Wartościowych trwa spotkanie premiera z Radą Programową Kongresu Kobiet. Spotkanie rozpoczęła była unijna komisarz Danuta Huebner. Premiera przywitała też prezydent PKPP Lewiatan Henryka Bochniarz - Jeśli coś ma być powiedziane, niech zrobi to mężczyzna. Jeśli coś ma być zrobione, niech zajmie się tym kobieta - przypomniała słynne zdanie Margaret Thatcher.
REKLAMA
Premier, który zapewnił o świadomości rządu, że zmiany w systemie mogą być bolesne dla jego partii i rządu. Jednocześnie zaznacza, że reforma jest niezbędna. - Reforma emerytur będzie przeprowadzana w imię zabezpieczenia świadczeń za kilkanaście lat - powiedział Tusk członkiniom Kongresu. Mówił też o problemach, które przysporzy reforma. - Wiem, ze nie mam wyjścia i dobrze, bo gdybym miał dużo wyjść to człowiek zaczyna kombinować, ale tu nie ma wyjścia.
Nie chcę być złośliwa ale dziś PDT skonsultował podniesienie wieku emerytalnego z kobietami, których reforma w większości nie dotknie. CZYTAJ WIĘCEJ
- Będę proponował zerwanie kurtyny hipokryzji, nawet jeśli będzie mnie to kosztowało głowę, że są inne rozwiązania niż podniesienie wieku emerytalnego. Tego nie uniknie nikt w Europie - zapewnia premier i przypomina - Kiedy mówimy o wieku 67 dla pań to mówimy o roku 2040.
Jest w Europie i na świecie konkurs "kto jest bardziej wiarygodny". Kto traci wiarygodność ten zaraz dostaje po głowie - mówił Tusk. Przypomniał też, że kondycja polskiego podatnika, przedsiębiorcy, emeryta zależny od tego jaką ocenę ratingową dostanie Polska.
Premier odpowiada na pytania
- Jeśli uzależnimy reformę od oceanu spraw, to jej nie będzie. Nie załatwimy tego ani w rok, ani w dwa ani w trzy lata. A wiem, że jeśli reformy nie wprowadzimy w przeciągu trzech miesięcy to nie będzie jej wcale - dodał, że warunkowanie reform postulatami to najskuteczniejsza droga by nie wprowadzić zmian. - Sprawdziłem dokładnie na liczbach przed spotkaniem. To nie jest tak, ze powstaje więcej miejsc pracy jak więcej ludzi jest na emeryturze, jest dokładnie odwrotnie. W czasach gdy mieliśmy rozbudowane emerytury pomostowe to mieliśmy największe bezrobocie.
- To nieadekwatne do rzeczywistości, gdy mówimy że nie będzie miejsc pracy jak wydłużymy wiek - wtedy nie przekonamy ludzi do reformy - zaznaczał Tusk na spotkaniu z członkiniami Kongresu Kobiet. - Mój problem, powiedziałbym uczuciowy dotyczy kobiet, które nie chcą dłużej pracować, bo praca była udręka i których nie interesuje system kwotowania w radach nadzorczych. Te kobiety mówią, że całe życie dokładano im kolejne bagaże na plecy a teraz dokłada się kolejne.

