
Jeszcze niedawno szefostwo "Świata Książki" chwaliło Artura Domosławskiego za to, że biografii Ryszarda Kapuścińskiego nie pisał "na kolanach". W miniony piątek wydawnictwo oficjalnie przeprosiło jednak rodzinę Kapuścińskiego za naruszenie dóbr osobistych. "Nie pojawiły się żadne nowe fakty dotyczący meritum książki, które dawałyby podstawy do zmiany stanowiska wydawcy i złamania solidarności z autorem" - przypomina tymczasem Domosławski w specjalnym oświadczeniu.
- W książce wszystkie informacje są prawdziwe, podtrzymuję wszystko to, co napisałem - mówił w rozmowie z naTemat Artur Domosławski, którego kontrowersyjna książka "Kapuściński non-fiction" została wycofana z dystrybucji przez wydawnictwo "Świat Książki". Wydawca biografii legendarnego Ryszarda Kapuścińskiego zawarł bowiem ugodę z jego rodziną i postanowił publicznie oświadczyć, iż Domosławski w kilku rozdziałach napisał nieprawdę. "Świat Książki" uczynił to w miniony piątek 18 października na łamach "Gazety Wyborczej" wyrażając ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Alicji Kapuścińskiej i Rene Maisner.
Artur Domosławski nie mógł pozostawić tego bez komentarza. "Treść tego ogłoszenia, jak również inne postanowienia ugody (np. zobowiązanie do wycięcia w kolejnych wydaniach czterech rozdziałów), są oburzające z kilku powodów" - napisał w specjalnym oświadczeniu.
Artur Domosławski
za Facebook.com/Towarzystwo-Dziennikarskie
Autor kontrowersyjnej biografii Ryszarda Kapuścińskiego przypomina również, że w trakcie sądowych sporów z rodziną słynnego dziennikarza jeden z sądów podkreślił, iż Kapuściński „nie jest (...) opisany w książce negatywnie". A to nie powinno sprawiać Rene Maisner problemów "w kultywowaniu pamięci o ojcu jako uczciwym człowieku i prawym obywatelu”. Nie zapadł też żaden wyrok, który zmuszałby do wycofania "Kapuściński non-fiction" z obiegu. "Zarząd Spółki Świat Książki uznał, że wie lepiej i nie poczekał na werdykt" - stwierdza Artur Domosławski.
