plakat festiwalu
plakat festiwalu conradfestival.pl

Festiwale filmowe, koncerty, wystawy, sezon teatralny – październik to miesiąc wyrzeczeń. Chciałoby się zobaczyć wszystko i być wszędzie, ale trzeba też znaleźć czas na pracę czy – ostatecznie – na sen. Oto pięć kulturalnych propozycji na każdy dzień tygodnia, dla których warto zrezygnować z drzemki.

REKLAMA

od poniedziałku, Kraków literatura i film podczas Conrad Festivalu Trwające tydzień święto literatury po raz piąty udowodni, że w spotkaniach z pisarzami nie musi chodzić jedynie o kolekcjonowanie autografów, kurtuazyjne poklepywanie po plecach i deklaracje uwielbienia. Festiwal to przede wszystkim okazja do poznania autorów światowego formatu – wśród gości są m.in. mistrz eseju Claudio Magris, kontrowersyjny filozof Peter Sloterdijk czy Joanna Bator, która w Krakowie pojawi się już nie jako „poczytna pisarka”, lecz „zdobywczyni Nagrody Nike”. Nie można też ominąć spotkania z braćmi Quay, mistrzami surrealistycznej animacji zafascynowanymi polską kulturą. W Krakowie na dużym ekranie zobaczycie m.in. ich fantasmagoryczną „Ulicę krokodyli”, zainspirowaną opowiadaniem Brunona Schulza. Harmonogram dostępny na: conradfestival.pl.

wtorek, Warszawa koncert zespołu Austra klub Basen, ul. Konopnickiej 6, godz. 20.00 Kanadyjska electro-popowa grupa przyjeżdża do Warszawy promować swoją drugą, bardzo dobrą płytę „Olympia”. Wokalistce Katie Stelmanis na pewno nie można odmówić charyzmy – to dzięki niej Austra wyróżnia się na tle innych zespołów z utalentowaną dziewczyną na czele. Charakterystyczny, rozedrgany głos, przywodzący skojarzenia z Kate Bush czy Fever Ray, czasem mroczne, czasem podniosłe podkłady, pulsująca elektronika połączona z dźwiękami klasycznego instrumentarium i kilka piosenek, do których nie sposób nie wracać – tego można się spodziewać po wtorkowym koncercie w Basenie.

Orkiestra Głośników, Acousmonium
Orkiestra Głośników, Acousmonium http://musicaelectronicanova.pl

środa, Wrocław Orkiestra Głośników podczas festiwalu Musica Electronica Nova Aula Akademii Sztuk Pięknych, pl. Polski 3/4, godz. 20.00 Musica Electronica Nova to festiwal odkrywający nieznane oblicza elektroniki. Usłyszycie na nim m.in. grającą ludzkim głosem orkiestrę, śpiewaczkę w duecie z jej wideo-odbiciem czy czarodziejski elektroniczny flet. W środę nie przegapcie występu Acousmonium – orkiestry stworzonej z kilkudziesięciu głośników, którą w 1972 roku założył urodzony na Madagaskarze kompozytor François Bayle. Instrumenty wchodzącego w skład tej nietypowej orkiestry różnią się od siebie wielkością i umieszczane są w różnych miejscach sali koncertowej. Do ich kontroli służy konsola do miksowania. Zgodnie z zapowiedziami podczas koncertu powstają „drzewa dźwiękowe” i „sopranowe elektromembranofony” – co to właściwie oznacza, najlepiej przekonać się na własnej skórze.

czwartek, Warszawa pokazy przedpremierowe „Idy” Pawła Pawlikowskiego kino Wisła, godz. 19.00 i 20.30 Na pewno już słyszeliście o filmie Pawła Pawlikowskiego. Główna nagroda na zakończonym w niedzielę Warszawskim Festiwalu Filmowym, laury w Gdyni, grand prix festiwalu w Londynie, świetne recenzje z Toronto, gdzie „Ida” miała swoją premierę światową. Historia siostry zakonnej, która tuż przed złożeniem ślubów odkrywa, że jest żydówką, nie ma w sobie nic z doraźnej publicystyki – to intymne, wyciszone kino, które zaskakuje pięknymi zdjęciami, oszczędnymi dialogami i wyczuciem, z jakim reżyser potrafi mówić na ten trudny temat. Data polskiej premiery jeszcze nie została ustalona, więc jeśli nie chcecie czekać pół roku, ustawcie się w kolejce po bilety pod kinem Wisła. W tym tygodniu „Idę” będą też mogli zobaczyć mieszkańcy Wrocławia (wtorek, Dolnośląskie Centrum Kultury) oraz Krakowa (czwartek, Kino pod Baranami).

Bitwa warszawska 1920, Teatr Stary, Kraków
Bitwa warszawska 1920, Teatr Stary, Kraków www.e-teatr.pl

piątek, Kraków spektakl „Bitwa warszawska 1920” Strzępki i Demirskiego Narodowy Teatr Stary, ul. Jagiellońska 1, godz. 19.00 Bez obaw – Strzępka i Demirski nie przenieśli na teatralne deski dzieła Jerzego Hoffmana. W przeciwieństwie do filmu spektakl nie jest komiksowym freskiem sławiącym bohaterstwo Polaków, którzy powstrzymali Armię Czerwoną, nikt też nie straszy tu jak Natasza Urbańska. Twórców od historii bardziej interesuje współczesność – w swoim zarazem dowcipnym i przerażającym przedstawieniu zastanawiają się nad znaczeniem takich słów jak „niepodległość” czy „patriotyzm” i szukają klucza do naszej tożsamości narodowej. Na scenie obok siebie stoją – jako zwykli ludzie ze swoimi słabościami, a nie giganci historii – Piłsudski, Witos, Broniewski, Dzierżyński, a towarzystwa dotrzymuje im Matka Polka. Wściekły duet ponownie udowadnia, że w reinterpretacji polskiej historii nie ma sobie równych.