
Zwykle narzekamy na amerykańskie kino. Tymczasem wrocławski festiwal po raz kolejny udowadnia, jak wiele dobrego dzieje się za oceanem, zarówno jeśli chodzi o mainstreamowe hity, jak i niezależne produkcje. Na co m.in. warto zwrócić uwagę podczas tej edycji?
REKLAMA
„Oczekiwanie”, reż. M Blash
pokazy: piątek, 15.30, sobota, 18.15
Żałoba oczami hipsterów, a zarazem jeden z najbardziej oryginalnych filmów tegorocznego festiwalu. Niespodziewany telefon przerywa przygotowania do pogrzebu – córka zmarłej dowiaduje się, że kobieta wkrótce zmartwychwstanie. Każde z osieroconych dzieci reaguje inaczej – syn błąka się po lesie, w którym szaleje pożar, starsza córka wdaje się w romans z nieznajomym. Rozgrywający się między snem a jawą, koszmarem a życzeniem dramat M Blasha przekonuje sugestywnymi zdjęciami i rolą Chloe Sevigny. Ulubienica niezależnych filmowców umiejętnie buduje postać, która szuka sposobu, by wyrazić smutek po stracie.
pokazy: piątek, 15.30, sobota, 18.15
Żałoba oczami hipsterów, a zarazem jeden z najbardziej oryginalnych filmów tegorocznego festiwalu. Niespodziewany telefon przerywa przygotowania do pogrzebu – córka zmarłej dowiaduje się, że kobieta wkrótce zmartwychwstanie. Każde z osieroconych dzieci reaguje inaczej – syn błąka się po lesie, w którym szaleje pożar, starsza córka wdaje się w romans z nieznajomym. Rozgrywający się między snem a jawą, koszmarem a życzeniem dramat M Blasha przekonuje sugestywnymi zdjęciami i rolą Chloe Sevigny. Ulubienica niezależnych filmowców umiejętnie buduje postać, która szuka sposobu, by wyrazić smutek po stracie.
„Tylko kochankowie przeżyją”, reż. Jim Jarmusch
pokazy: wtorek, 19.00, piątek, 20.45
W 2013 roku wampiry wracają z popkulturowego zesłania, jakim była dla nich seria „Zmierzch”. Jim Jarmusch w swoim ostatnim, słodko-gorzkim filmie przypomina, że gustujący w ciepłej krwi protagoniści mogą mieć klasę, poczucie humoru, i mimikę. Muzyk-wampir Adam ma też okropną depresję – z Tangeru z pomocą na szczęście przybywa do niego jego nieśmiertelna kochanka Ewa. Amerykański reżyser przygląda się ich miłosnym perypetiom w typowym dla siebie, niespiesznym tempie, Tilda Swinton i Tom Hiddleston, którzy wcielili się w główne role, są odpowiednio bladzi i zblazowani, a Detroit, w którym historia się rozgrywa – opustoszałe.
„Złe gliny”, reż. Quentin Dupieux
pokazy: czwartek, 15.30, niedziela, 18.15
Czy coś może przebić morderczą oponę, która zabijała mieszkańców motelu w debiutanckim filmie Quentina Dupieux? Okazuje się, że francuskiemu reżyserowi ma więcej kuriozalnych pomysłów. W „Złych glinach” są więc i policjanci, którzy handlują dragami zapakowanymi w trupy gryzoni, i opuchnięty Marilyn Manson, wcielający się w rolę nastolatka. Do tego absurdalne poczucie humoru i dawka przemocy rodem z grindhouse'u z lat 70.
„Wielka radość: przygody Jamesa Broughtona”, reż. Eric Slade i Stephen Silha
pokazy: środa, 10.15, piątek, 18.00
Pisał wiersze, w których stawiał na piedestale cielesne radości. Po ulicach San Francisco paradował w damskim stroju, budząc zgorszenie obrońców moralności. Z przyjaciółmi kręcił filmy, w których poetyckie frazy zestawiał z obrazami wesołych golasów. James Broughton, guru kalifornijskiej bohemy lat 50. i 60., przetarł szlaki dzieciom kwiatom. W swoim kipiącym od energii dokumencie reżyserzy Eric Slade i Stephen Silha składają hołd twórcy, który broniąc prawa do nieskrępowanej artystycznej ekspresji, skazał się na życie na marginesie społeczeństwa.
„Kiedy umieram”, reż. James Franco
pokazy: czwartek, 21.00, sobota, 12.45
James Franco to pracowity chłopak. Z wprawą lawiruje między mainstreamem a niszą – gra u Disneya, występuje w reklamach, szczerzy złote zęby u Harmony'ego Korine'a, pisze opowiadania i zbiera pieniądze na swoje ambitne projekty filmowe. W tym roku dwukrotnie stanął za kamerą. We Wrocławiu zobaczymy jeden z wyreżyserowanych przez niego filmów, w którym zmierzył się z klasykiem literatury amerykańskiej – powieścią Williama Faulknera „Kiedy umieram”. To właściwie nieprzekładalny na język filmowy strumień świadomości kilkunastu postaci, członków rodziny, którzy przewożą ciało matki do rodzinnego miasta. W jednej z głównych ról nie kto inny, jak James Franco. Aktora na festiwalu zobaczycie również w „Dolegliwościach”, w których gra aktora, który chce zostać pisarzem.
Więcej znajdziecie na stronie festiwalu.
