Działania policjantów z Bytowa stały się przykładem nieudolności interweniujących funkcjonariuszy
Działania policjantów z Bytowa stały się przykładem nieudolności interweniujących funkcjonariuszy Fot. http://www.youtube.com/watch?v=voAo_m6rbzs

Związki zawodowe policjantów z siedmiu województw napisały do Komendanta Głównego list, w którym apelują o "wdrożenie procesu szkolenia oraz doskonalenia zawodowego policjantów". To konsekwencja dyskusji, jaka rozpętała się po opisanych w mediach przypadkach nieudolnych interwencji funkcjonariuszy.

REKLAMA

Najwięcej reakcji wywołał filmik z interwencji policjantów z Bytowa, na którym widać jak mundurowi, kobieta i mężczyzna, przez kilka minut szarpią się z zatrzymanym i nie potrafią go obezwładnić. I choć funkcjonariuszy przed kpinami bronili m.in. rzecznik Komendy Głównej Policji i sam szef MSW, teraz sami zainteresowani przyznają, że system szkolenia szwankuje.

"Szkolnictwo policyjne jest w rozsypce. Za dużo jest w szkołach teorii, a za mało praktyki. Nie ma doskonalenia zawodowego. Jest samokształcenie policjanta. Doskonalenie zawodowe jest głównie na papierze" – przekonuje w rozmowie z portalem tvn24.pl Andrzej Szary, przewodniczący ZW NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego.

Jak się okazuje, frustracja funkcjonariuszy jest na tyle duża, że zdecydowali się wnioskować o stosowne zmiany u samego Komendanta Głównego. "Na przestrzeni wielu lat z poirytowaniem obserwowaliśmy: skracano cykl szkolenia podstawowego, zmniejszano ilość wykładowców, ograniczano szkolenia specjalistyczne oraz doskonalenia zawodowe, likwidowano wojewódzkie ośrodki szkolenia Policji. Dzisiaj okazuje się, że to my mieliśmy rację" – piszą w liście policyjni związkowcy.

O co konkretnie apelują? Andrzej Szary zwraca uwagę, że brakuje na przykład siłowni i sal gimnastycznych. Za mało jest też strzelania, a ośrodki szkoleniowe zostały zamknięte. Jego słowa potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli, która we wrześniowym raporcie wytknęła, że z powodu cięć w nakładach na szkolenia tylko połowa policjantów przechodzi kursy podwyższające kwalifikacje.

"Od Komendanta Głównego Policji oczekujemy, żeby jasno powiedział ministrowi: ok, rozumiemy oszczędności, ale albo będziemy szkolić kadrę, albo będziemy narażać policjantów na pośmiewisko" – podsumowuje Sławomir Koniuszy, przewodniczący ZW NSZZ Policjantów woj. warmińsko-mazurskiego.

Źródło: tvn24.pl