
Czy minister Sławomir Nowak będzie jednak miał problemy przez luksusowy zegarek, którego podobno zapomniał odnotować w oświadczeniu majątkowym. Biegły najpierw wycenił czasomierz na 10 tys zł i prokuratura przygotowywała się do umorzenia sprawy. Teraz okazuje się jednak, że drogi prezent, który otrzymał minister prawdopodobnie jest dużo droższy.
Wraca sprawa kontrowersyjnego stylu ministra Sławomira Nowaka. Szef resortu transportu kilka miesięcy temu trafił bowiem na celownik mediów i prokuratury po tym, gdy okazało się, że jego luksusowe zegarki to prezenty, które polityk tej rangi musi rejestrować w corocznym oświadczeniu majątkowym. Sławomir Nowak sprezentowanego czasomierza jednak nie odnotował tłumacząc się, iż jest on wart mniej niż 10 tys zł., a upominków poniżej tej wartości do oświadczenia wpisywać nie trzeba. Taką wartość przedmiotu potwierdziła też pierwsza ekspertyza biegłego.
Z tego powodu śledczy od dłuższego czasu przygotowywali się do umorzenia postępowania w sprawie drogiego prezentu. W piątek stacja RMF FM poinformowała jednak, iż do prokuratury trafiła podobno nowa opinia biegłego dotycząca wartości zegarka ministra Sławomira Nowaka. Specjalista wycenił go na co najmniej... 15 tys. zł. Oznacza to, że minister bezapelacyjnie powinien tak drogi prezent w swym oświadczeniu majątkowym odnotować.
Czytaj także:
Źródło: rmf24.pl
