
W święta telewizje jak zwykle przygotowują dużo atrakcji dyskretnie wpisujących się w tematykę spraw ostatecznych. Jest więc i „Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka”, i „Znachor”, i „Wampiry i świry”. Do tego „Jaka to melodia”, odc. 2725 – są jednak na tym świecie rzeczy nieśmiertelne. Gdyby to było za mało, możecie np. nadrobić zaległości w kinie, zanim listopadowe premiery zepchną starsze filmy z ekranów.
REKLAMA
„Nie zapomnij mnie”, reż. David Sieveking
Najlepszy dokument spośród tych, które w tym roku trafiły do naszych kin. David Sieveking kamerą pisze list miłosny dla swojej matki cierpiącej na alzheimera. Chociaż rozumieją się coraz mniej, a kobieta myli go z mężem, widzi w nim raz syna, raz obcego, to budują swoją relację na nowo, pozwalają sobie na czułość i bliskość. Sieveking udała się rzecz niemal niemożliwa – w swojej intymnej historii nigdy nie staje się niedyskretny, nie epatuje cierpieniem, ale też nie unika gorzkiej prawdy. Choroba nie tylko jako wyrok, ale i jako szansa. Wykorzystana.
Najlepszy dokument spośród tych, które w tym roku trafiły do naszych kin. David Sieveking kamerą pisze list miłosny dla swojej matki cierpiącej na alzheimera. Chociaż rozumieją się coraz mniej, a kobieta myli go z mężem, widzi w nim raz syna, raz obcego, to budują swoją relację na nowo, pozwalają sobie na czułość i bliskość. Sieveking udała się rzecz niemal niemożliwa – w swojej intymnej historii nigdy nie staje się niedyskretny, nie epatuje cierpieniem, ale też nie unika gorzkiej prawdy. Choroba nie tylko jako wyrok, ale i jako szansa. Wykorzystana.
„Labirynt”, reż. Denis Villeneuve
Ponury dramat, po którego obejrzeniu część widzów zweryfikuje marzenia o domu na spokojnych amerykańskich przedmieściach. Porwana dziewczynka, nieudolna policja i ojciec na własną rękę próbujący dotrzeć do prawdy. Kanadyjskiemu reżyserowi udało się połączyć formułę kina gatunków, w którym co rusz myli się tropy i zwodzi, ze staroświecką przypowieścią o wierze i odkupieniu. I choć w finale scenarzysta nieco zbłądził, to film broni się solidnym aktorstwem – Hugh Jackman w jednej z najlepszych ról w swojej karierze. Tym razem na szczęście nie śpiewa.
retrospektywa Kim-Ki Duka w Warszawie
kino Praha, ul. Jagiellońska 26
do soboty
Obok Park Chan-Wooka najbardziej znany koreański reżyser. Mistrz stylistycznych wolt i gatunkowych mariaży – w swojej filmografii ma zarówno buddyjskie przypowieści, brutalne kino sensacyjne, jak i wnikliwe dramaty psychologiczne. Dosadne sceny przemocy kontrastuje z poetyckimi metaforami. W ten weekend w kinie Praha możecie obejrzeć jego ostatnie filmy: „Oddech”, „Łuk”, „Wiosna, lato, jesień, zima… i wiosna” i „Time”.
retrospektywa Mike'a Leigh w Poznaniu
Nowe Kino Pałacowe
ul. Św. Marcin 80/82
Brytyjski reżyser znany jest ze swojej społecznej wrażliwości i subtelnego poczucia humoru, z którym przygląda się bohaterom, zazwyczaj przedstawicielom brytyjskiej klasy robotniczej. W weekend w CK Zamek czekają was: słodko-gorzkie „Wszystko albo nic” – o rodzinie, której członkowie w obliczu tragedii zaczynają na siebie patrzeć inaczej, nagrodzone Złotą Palmą „Sekrety i kłamstwa” oraz „Współlokatorki”.
