"Fakt" wymyślił skandal z księdzem, który miał odmówić pogrzebu małemu Kubusiowi z Tychów.
"Fakt" wymyślił skandal z księdzem, który miał odmówić pogrzebu małemu Kubusiowi z Tychów. Fot. Fakt.pl

Co zrobić, gdy materiały krytyczne wobec Kościoła świetnie się czytają, ale aktualnie żaden ksiądz nie wywołał skandalu? W redakcji tabloidu "Fakt" uznano chyba, że bulwersującą historię po prostu można zmyślić. Właśnie w ten sposób powstał ostatni głośny artykuł, w którym dziennik opisywał, jak w Tychach ksiądz odmówił pochówku maleńkiego Kubusia.

REKLAMA

Tabloidowi "Fakt" do zbudowania sensacji posłużyła wykreowana nagonka na duchownego z Tychów, który miał odmówić godnego pochówku zaledwie trzyletniemu dziecku. "Ból rozdziera serca rodziców Kubusia (†3 l.) z Tychów. (...) Kiedy nagle Bóg odebrał maleństwo mamie i tacie, zrozpaczeni rodzice chcieli urządzić mu katolicki pogrzeb. Chcieli, by za duszę Kubusia pomodlił się ksiądz. Ale ten... odmówił! W tym samym dniu miał ślub. Kubuś spoczął więc w ziemi bez modlitwy kapłana" - grzmieli dziennikarze "Faktu".

Na duchownego natychmiast spłynęła fala krytyki. Która byłaby całkowicie uzasadniona, gdyby tylko... cała historia była prawdziwa. Sympatyzując z konserwatystami tabloid nie raz atakuje krytyków Kościoła. Wytykaniu błędów popełnianych przez duchownych i wspieranych przez nich polityków z prawicowej opozycji bardzo często stanowczo sprzeciwia się czołowy publicysta dziennika, czyli Łukasz Warzecha. Felietonistą tabloidu jest też sam metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz. Tymczasem teraz ich pismo po prostu zmyśliło historię, która wręcz szkaluje Kościół.

To prawda, że ta instytucja nad Wisłą jest w głębokim kryzysie, ale ks. Wojciech Wyciślik z Tychów został napiętnowany przez "Fakt" całkowicie bezpodstawnie. Pogrzeb dziecka odbył się bowiem w całkowitej zgodzie z obowiązującym prawem kościelnym. A ono zakłada, że tak małe dzieci nie noszą w sercu grzechu, więc nie trzeba w intencji ich dusz odprawiać Mszy Świętej o miłosierdzie Boże. Natomiast na tyskim cmentarzu ks. Wyciślik oczywiście nad grobem chłopca się modlił. "Fakt" uznał jednak, że wszystko powinno wyglądać inaczej...

I oburzenie brakiem nabożeństwa postanowił włożyć w usta zdruzgotanych rodziców. Dziś oburzonych tymczasem jedynie na hucpę, do urządzenia której zostali wykorzystani. "Jako rodzice śp. Kubusia, oświadczamy, że artykuł w Fakcie z dn, 29.10.2013 r. szkalujący Ks. Proboszcza Wojciecha W. jest kłamliwy. Synuś nasz miał godny pogrzeb. Nie prosiliśmy Ks. Proboszcza o Mszę Św. i nie zamykano przed nami żadnych drzwi" - poinformowali w specjalnym oświadczeniu.