
Z danych opublikowanych przez portal WikiLeaks wynika, że Poznań nie jest najlepszym miejscem dla narodowców. Często przegrywają w starciach z antyfaszystami, nawet kiedy mają liczebną przewagę. Na dodatek sympatycy miejscowych klubów sportowych, którzy na ogół są przeciwnikami przedstawicieli Antify, nie garną się do współpracy ze środowiskami narodowymi. Informacje WikiLeaks potwierdzają ostatnie wydarzenia w tym mieście.
REKLAMA
Te problemy przyczyniły się do tego, że rozpadły się lokalne struktury Obozu Narodowo-Radykalnego. Próbował ich połączyć na nowo Maciej Witzberg ze stowarzyszenia Wielkopolscy Patrioci. W środę zorganizował spotkanie, jednak zostało ono zakłócone przez kilkunastu ubranych na czarnych mężczyzn. Weszli do lokalu należącego do Witzberga, i zaatakowali uczestników zebrania m. in. rzucając w nich kamieniami.
O dokonanie tego ataku podejrzewa się poznańskich anarchistów. Są oni jedynymi wrogami miejscowych narodowców. To ich podejrzewa się o to, że w ten sam dzień, parę godzin wcześniej zakłócili spotkanie lokalnych sympatyków Ruchu Narodowego z jego liderami Krzysztofem Bosakiem i Robertem Winnickim. Grupa niezidentyfikowanych mężczyzn wybiła szybę w drzwiach i rzuciła słoikiem ze zgniłymi jajkami. Policja nie zdołała zatrzymać napastników.
Po tej sprawie poznańscy anarchiści pisali na swoich stronach internetowych, że słoik ze zgniłymi jajkami ukazuje „realny smród nacjonalizmu”. Jednak nie przyznają się do ataku, mówiąc, że to była reakcja społeczeństwa, które nie toleruje narodowców. Podobnie odcięli się od ataku na spotkanie zorganizowane przez Witzberga.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
