Amanda Palmer
Amanda Palmer mat. prasowe

Tydzień między dwoma długimi weekendami nie obfituje w ciekawe koncerty, ale jest przynajmniej jeden, którego nie można ominąć – w krakowskim Studiu dziś zagra Amanda Palmer.

REKLAMA
Ma niewyparzony język, polityczne deklaracje ubiera w kabaretowy kostium, kpi z głupoty współczesnej popkultury. Raz wulgarna, śmieszna, zawsze pozostaje wierną swoim przekonaniom, charyzmatyczną Amandą „Fucking” Palmer.
W tym roku o Amandzie zrobiło się głośno po Glastonbury, jednym z najbardziej popularnych festiwali muzycznych na świecie. Wokalistka podczas występu przez przypadek odsłoniła swoją pierś, co oczywiście nie uszło uwadze brytyjskich tabloidów.

Dziennik „Daily Mail” w swoim newsie skupił się jedynie na incydencie, nie wspominając nic o twórczości artystki. Amanda skomentowała to w typowy dla siebie sposób – na koncercie w londyńskim Groundhouse zaśpiewała pełną uznania dla mediów piosenkę „Dear Daily Mail”, po czym rozebrała się do naga.
W Krakowie może spokojnie skupić się na wykonywaniu utworów z ostatniego albumu „Theatre Is Evil”. W końcu polskie tabloidy bardziej niż biustem amerykańskich wokalistek interesują się innymi gwiazdami popkultury – Edzią i pewną mamą.

Amerykańska wokalistka i performerka najbardziej znana jest z duetu The Dresden Dolls, który założyła w 2000 roku wraz z perkusistą Brianem Viglione. Razem nagrali trzy płyty, tworząc dziwaczny „punkowo-rockowy kabaret”. W 2008 roku zadebiutowała solo świetnie przyjętym albumem „Who Killed Amanda Palmer?”. Wczoraj wystąpiła w Warszawie

koncert: Amanda Palmer & The Grand Theft

klub Studio
ul. Witolda Budryka 4, godz. 20