MON twierdzi, że sprawa zaginionych dokumentów SKW dotyczy okresu, w którym kierował nią Antoni Macierewicz
MON twierdzi, że sprawa zaginionych dokumentów SKW dotyczy okresu, w którym kierował nią Antoni Macierewicz Fot. skw.gov.pl

Służba Kontrwywiadu Wojskowego zgubiła część niejawnych dokumentów z lat 2006-2008, która dotyczy dokonanych rozpracowań oraz sprawdzeń operacyjnych. Taką informację podały dzisiaj media, powołując się na wewnętrzny dokument SKW, w którym opisano problem. – Sprawa ta dotyczy bałaganu w dokumentach SKW, w czasach, kiedy kierował nią Antoni Macierewicz – wyjaśniło nam Ministerstwo Obrony Narodowej.

REKLAMA

Dzienniki "Gazeta Polska Codziennie" oraz "Fakt" napisały dzisiaj, że SKW nie może znaleźć części niejawnych dokumentów z lat 2006-2008. Dziennikarze dowiedzieli się o tej sprawie z pisma, jakie w lipcu tego roku Biuro Pełnomocnika Ochrony i Bezpieczeństwa Wewnętrznego SKW wysłało do innych działów SKW. Pismo dotyczyło "rozliczenia materiałów pobranych z Kancelarii Tajnej SKW", zawierało nazwiska rozpracowanych lub sprawdzonych osób oraz – jak twierdzi "GPC" – nie zostało objęte żadną klauzulą tajności.

Poseł PiS Tomasz Kaczmarek powiadomił już o sprawie prokuraturę, gdyż podejrzewa, że SKW mogła popełnić przestępstwo. Możliwe, że to właśnie zaginięcie niejawnych dokumentów było jedną z przyczyn niedawnego odwołania gen. Janusza Noska z funkcji szefa SKW.

Komentarz MON Sprawę zgubionych dokumentów oraz wycieku pisma SKW, które informuje o tym problemie, skomentował dla nas rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej ppłk Jacek Sońta.

W dzisiejszej prasie pojawiły się informacje o zagubieniu przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego dokumentów niejawnych z lat 2006-2008. Sprawa ta dotyczy bałaganu w dokumentach SKW, w czasach, kiedy kierował nią Antoni Macierewicz. Poseł Tomasz Kaczmarek, składając zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie zaginionych dokumentów, tak naprawdę uderzył bezpośrednio w Antoniego Macierewicza - ówczesnego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Z informacji zawartych w prasie wynika, że autor artykułu dotarł do wewnętrznego pisma SKW na ten temat, dlatego też szef tej służby zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z ujawnieniem przez jednego z pracowników dokumentów dotyczących funkcjonowania służb.

Ppłk Jacek Sońta

Rzecznik prasowy MON