
Wpływowe homoseksualne lobby w Watykanie to mit? Tak wynika z informacji płynących z Włoch. Nie znaczy to jednak, że wśród kościelnych dostojników nie ma gejów. Niektórzy twierdzą nawet, że homoseksualne skłonności ma od 20 do 60 procent wszystkich księży. Jednak pojawiły się głosy, że opowieści o łatwiejszej ścieżce kariery dla watykańskich gejów należy włożyć między bajki.
„Vanity Fair” prześwietlił świat watykańskich homoseksualistów. Michael Joseph Gross spotkał się w Rzymie z byłymi i obecnymi duchownymi. Byli wśród nich klerycy, księża, biskupi, czy nawet przeorzy zakonów. Jednak dziennikarz nie mógł znaleźć żadnego dowodu na to, by lobbowali za sobą i ułatwiali sobie nawzajem karierę.
Michael Joseph Gross
dziennikarz "Vanity Fair"
Dziennikarz „Vanity Fair” sam nie był w stanie określić ilu jest homoseksualistów wśród księży. Powołał się na statystyki, które cytował w jednej ze swoich książek ojciec Donald Cozzens. Wynika znich, że od 20 do 60 procent wszystkich katolickich duchownych jest gejami. Tyle, że to wcale nie świadczy o tym, że dzięki temu geje mają poparcie innych homoseksualistów w Kościele.
Trzy typy homoseksualnych księży Gross podzielił homoseksualnych księży na trzy grupy. Ci z pierwszej nikomu się nie ujawniają i nie łamią ślubów czystości. Druga grupa da pewne sygnały na to, że są homoseksualistami, czasami poinformuje inne osoby o swojej orientacji. Jest jeszcze trzecia grupa: ci, którzy po prostu prowadzą podwójne, sekretne życie.
Michael Joseph Gross
dziennikarz "Vanity Fair"
Dziennikarz informuje, że wśród kościelnych gejów można znaleźć kardynała, który jest w związku z bardzo znanym protestanckim duchownym. Wspomina także o pewnym hierarsze przezywanym „Jessica”, który słynie z podrywania 25-letnich kleryków. Jeden z jego ulubionych tekstów, którym zagaduje potencjalnych kochanków brzmi: „Chcesz zobaczyć łóżko Jana XXIII?”.
Tyle że homoseksualni duchowni nie są żadną nowością w Stolicy Świętego Piotra. Historie o gejach w siedzibie Kościoła sięgają zamierzchłych czasów. Papież Jan XII został oskarżony o uprawianie seksu z chłopcami i mężczyznami. Bonifacy VIII przekonywał pewnego młodzieńca, że seks pomiędzy mężczyznami jest jak uścisk dłoni. Dwóch piętnastowiecznych Biskupów Rzymu utrzymywało kochanków. Tak więc można powiedzieć, że temat jest stary jak Kościół.
Dzięki rewolucji seksualnej księża łatwiej poznawali kochanków Grossowi udało się dowiedzieć, że istny boom wśród homoseksualnych duchownych przyszedł wraz z rewolucją seksualną. Wtedy księża łatwiej poznawali kochanków. Dziennikarz usłyszał o tym, podczas rozmowy z mnichami gejami, którzy opowiedzieli mu o latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Michael Joseph Gross
dziennikarz "Vanity Fair"
Jeden były kleryk wspomniał dziennikarzowi „Vanity Fair” o tym, jak przed laty został okradziony i pobity przez trzech mężczyzn. Choć mnóstwo innych gejów przypatrywało się napaści, nikt nie zareagował. Wszyscy obawiali się, że ktoś ujawni ich tożsamość. Gdy bandyci uciekli, zakrwawiony kleryk z żalem krzyknął w kierunku współbraci: „Było ich tylko trzech, a nas trzystu”.
Zdaniem rozmówcy Grossa jest to jeden z przykładów na to, że homoseksualni duchowni niechętnie sobie pomagają. Każdy pracuje na siebie. Ujawnienie innym faktu, że jesteś gejem, lub okazywanie solidarności z innymi gejami groziłoby wykluczeniem ze środowiska.
Gross przypomina zdecydowaną reakcję Benedykta XVI wobec homoseksualnych księży. Poprzedni papież zażądał, by każdy duchowny który okazał się gejem i prowadził podwójne życie albo sam odszedł na emeryturę, albo został usunięty z Watykanu. Niektórzy wyliczają, że w wyniku tej czystki 30 księży zostało zmuszonych do opuszczenia stolicy apostolskiej.
Czy Benedykt był gejem? W tym przypadku dziennikarz „Vanity Fair” posuwa się bardzo daleko i próbuje doszukać się drugiego dna. Sugeruje, że sam Benedykt XVI może być homoseksualistą. Co na to wskazuje? Według Grossa m.in. zamiłowanie papieża do mody i... determinacja do zwalczania homoseksualistów. Dziennikarz argumentuje, że podobnie postępowali inni hierarchowie, którzy później okazali się być gejami. Ostrym zwalczaniem gejów tworzyli wokół siebie zasłonę dymną.
Jednak na razie nikomu nie udało się znaleźć dowodów, które potwierdziłyby te podejrzenia.
Michael Joseph Gross
dziennikarz "Vanity Fair"
Homoseksualni duchowni dbają o środki ostrożności. – Bardzo łatwo przemycać osoby do swojej celi, ale niech to będzie osoba z zewnątrz. No i nie wolno się spotykać z tymi osobami o stałych porach. Choć w celach można robić różne rzeczy to należy stosować zasadę, że nie uprawiasz seksu z nikim z zakonu. Wiadomo, że żyjemy "w domu wielkiego brata", więc tu każdy natychmiast nabrałby podejrzeń i wiedziałby kto z kim i gdzie. Lepiej tego nie ujawniać – powiedział jeden z homoseksualnych zakonników.
John Moss
właściciel „Hangaru”, najstarszego i największego klubu gejowskiego w Rzymie
Po rozmowach z dziennikarzami pracującymi w Watykanie „Vanity Fair” odkryło, że częściej ze swoim homoseksualizmem obnoszą się najwyżsi hierarchowie. Jeden z rozmówców Grossa wyjaśnił dlaczego: – Wszystko ci wolno bo jesteś księciem kościoła. Jeśli zaufano ci na tyle, że jesteś u szczytu władz Watykanu, to wiadomo że będziesz miał większe możliwości, by naginać wszystkie zasady – mówił czołowy reporter przy Rzymskiej Kurii.
Popatrzeć to nie grzech? Tyle, że naginanie zasad niekoniecznie musi oznaczać złamanie ślubów czystości. Wielu duchownych uważa, że celibat pozwala zadowalać oczy pięknymi widokami. Istnieją przesłanki, że biskupi i kardynałowie osobiście dobierają przystojnych mężczyzn na pracowników Watykanu. Wspominał o tym pewien świecki homoseksualista, który często pojawia się w interesach w Watykanie. Pewnego razu spotkał tam chłopaka, którego znał jako striptizera w gejowskim klubie. Chłopak był pracownikiem ochrony.
Gross pisze, że są księża, którzy dokonują „coming outu”. Wspomniał o grupie 50 homoseksualnych katolickich duchownych i świeckich mężczyzn, którzy raz do roku spotykają się na pewnego rodzaju rekolekcjach. Jeden z księży, który prowadzi taką grupę zaprosił nawet Grossa do swojego biura, by pokazać że nie robi z tego żadnej tajemnicy. Opowiedział, że o jego orientacji wiedzą przełożeni, którzy nawet go awansowali. Tyle, że przy okazji poprosił, by dziennikarz „Vanity Fair” nie ujawniał jego tożsamości.
Michael Joseph Gross
dziennikarz "Vanity Fair"
Jednego dziennikarz „Vanity Fair” zdaje się być pewien. Większość homoseksualnych duchownych mimo wszystko nie odejdzie z kościoła. Zbyt wiele by stracili. Mówił o tym Grossowi 60-letni mnich, który przyznał, że zakochał się w drugim mężczyźnie, ale nie ma zamiaru opuszczać swojego zgromadzenia. – Jestem stary, nie mam żadnych oszczędności. Nie mogę tak po prostu odejść. Nie mam za co. Chyba tylko wygrana w totolotka by tę sytuację zmieniła – zakończył.
Czytaj także:
źródło: Vanity Fair
