Dominikańska dziennikarka Alicia Ortega poinformowała, że część pedofilskich zdjęć z komputera ks. Wojciecha Gila została wykonana w jego domu.
Dominikańska dziennikarka Alicia Ortega poinformowała, że część pedofilskich zdjęć z komputera ks. Wojciecha Gila została wykonana w jego domu. Fot. Screen z TVN24

Według Alicii Ortegi, dziennikarki z Dominikany, która bada sprawę wykorzystywania nieletnich przez polskich księży, część zdjęć z komputera ks. Wojciecha Gila zostało wykonane w jego domu. Także w Polsce wróciła dyskusja o pedofilii. To za sprawą wypowiedzi ks. Ireneusza Boczyńskiego, który właśnie został zawieszony przez arcybiskupa łódzkiego. Tak jak proboszcz parafii w Klukach, którego podejrzewa się o pedofilię.

REKLAMA

Śledczy z Dominikany przeanalizowali ponad 87 tys. zdjęć, które znaleźli na komputerze podejrzewanego o pedofilię księdza Wojciecha Gila. Co najmniej dwa z nich miały zostać wykonane w domu księdza w Juncalito. Prokuratorzy mieli to stwierdzić "na podstawie otoczenia ze zdjęć" – powiedziała w rozmowie z TVN24 Alicia Ortega, dziennikarka, która bada sprawę ks. Gila.

O tej sprawie w mediach zrobiło się głośno kilka tygodni temu i wtedy właśnie zareagowali na nią biskupi. Metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski postanowił wyprzedzić medialną burzę zawieszając ks. Dariusza Mordakę, proboszcza parafii w Klukach. Podstawą jest "oskarżenie duchownego o czyny przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią", czyli za pedofilię.

Taka sama kara spotkała też ks. Ireneusza Bochyńskiego, rektora kościoła akademickiego w Piotrkowie Trybunalskim. Duchowny wyraził swoje kontrowersyjne poglądy na temat pedofilii w wywiadzie dla lokalnego portalu internetowego. Stwierdził m.in., że "zna przypadki, gdzie ich [dziesięcioletnich dzieci - przyp. red.] życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. (…) To był wybór dziecka". Zarówno Bochyński, jak i Mordaka nie mogą też uczyć religii, a ich sprwy badają specjalne komisje.

Źródło: tvn24.pl, Kuria Metropolitalna Łódzka