
Kiepsko wypadła zmiana władz Parlamentu Europejskiego dla Polaków. Nie tylko dlatego, że Jerzy Buzek musiał oddać fotel przewodniczącego. Szanse na prestiżowe stanowiska wiceprzewodniczących zaprzepaścili bowiem politycy PiS i SLD.
Najpierw Ryszard Legutko reprezentując PiS przegrał walkę o stanowisko wiceszefa PE z Czechem. Stało się tak ponieważ tzw. ziobryści opuścili frakcję byłej partii i zmniejszyła się polska delegacja wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
Wczoraj nie mniejszą klęskę w walce o fotel wiceprzewodniczącego poniosła również lewica. Jeszcze w końcu ubiegłego roku Bogusław Liberadzki z SLD twierdził, że jest pewnym kandydatem polskiej delegacji na wiceszefa europarlamentu z ramienia socjaldemokratów. Wczoraj okazało się tymczasem, że stanowisko to zarezerwowane jest dla Greczynki Anni Podimata.
Agnieszka Burzyńska (RMF FM)
na Twitterze
Liberadzki poinformował po tych doniesieniach, że wśród socjaldemokratów jest trzech kandydatów na wiceprzewodniczących PE i jeden na kwestora. Teraz ta ostatnia funkcja ma przypaść jemu. Jak zaznaczył, jest "imiennie wskazany". W przypadku jego niepowodzenia zadecydowało podobno to, że nie jest kobietą.
