Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kiepsko wypadła zmiana władz Parlamentu Europejskiego dla Polaków. Nie tylko dlatego, że Jerzy Buzek musiał oddać fotel przewodniczącego. Szanse na prestiżowe stanowiska wiceprzewodniczących zaprzepaścili bowiem politycy PiS i SLD.

REKLAMA
Najpierw Ryszard Legutko reprezentując PiS przegrał walkę o stanowisko wiceszefa PE z Czechem. Stało się tak ponieważ tzw. ziobryści opuścili frakcję byłej partii i zmniejszyła się polska delegacja wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
Wczoraj nie mniejszą klęskę w walce o fotel wiceprzewodniczącego poniosła również lewica. Jeszcze w końcu ubiegłego roku Bogusław Liberadzki z SLD twierdził, że jest pewnym kandydatem polskiej delegacji na wiceszefa europarlamentu z ramienia socjaldemokratów. Wczoraj okazało się tymczasem, że stanowisko to zarezerwowane jest dla Greczynki Anni Podimata.
Agnieszka Burzyńska (RMF FM)
na Twitterze

W Europarlamencie wszyscy oszukali wszystkich przy wyborze wiceprzewodniczących. To najlepiej pokazuje stan UE


Liberadzki poinformował po tych doniesieniach, że wśród socjaldemokratów jest trzech kandydatów na wiceprzewodniczących PE i jeden na kwestora. Teraz ta ostatnia funkcja ma przypaść jemu. Jak zaznaczył, jest "imiennie wskazany". W przypadku jego niepowodzenia zadecydowało podobno to, że nie jest kobietą.