
Powołując się na względy bezpieczeństwa amerykański Departament Stanu planuje zamknąć swoją ambasadę w Watykanie. Placówka dyplomatyczna funkcjonuje tam od 1984 roku na mocy porozumienia pomiędzy prezydentem USA Ronald Reagan a papieżem Janem Pawłem II. Watykańska placówka zostanie przeniesiona na teren ambasady USA w Rzymie.
REKLAMA
Od stycznia 2015 roku ambasada USA przy Watykanie przeniesie się do ambasady w Rzymie, która obsługuje relacje z Włochami. Obecnie trwają prace nad tym, by wybudować oddzielne wejście dla ambasadora przy Stolicy Apostolskiej. Choć watykańska placówka nie będzie podlegała drugiej ambasadzie, to jednak jej prestiż bez wątpienia ucierpi na tych zmianach.
Wiele osób krytykuje ten ruch administracji Baracka Obamy. Amerykański dziennikarz John Allen cytuje Jamesa Nicholsona, który był ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej w latach 2001-2005. Dyplomata uważa, że jego dawna placówka „zamieni się w pasierba drugiej ambasady”. Nicholson podkreślił, że „Watykan jest kluczowym miejscem dla spraw międzynarodowych i ważnym miejscem dla Stanów Zjednoczonych. Umieszczenie ambasady w małej dobudówce przy innej ambasadzie jest policzkiem dla amerykańskich katolików i dla samego Watykanu”.
Watykan od dawna nalega, by państwa mające swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne w Watykanie i Włoszech tworzyły oddzielne ambasady. Często zdarza się, że placówki dyplomatyczne są bardziej związane z polityką Kościoła aniżeli własnego państwa. Według informatorów z amerykańskiej ambasady w Rzymie watykańska placówka zachowa swoją autonomię.
Scalenie ambasad nie jest nowością w przypadku Amerykanów. Już wcześniej przenieśli na teren rzymskiej placówki ambasadę przy ONZ. Dzięki temu Amerykanie uważają, że łatwiej jest im chronić swoich dyplomatów.
źródło: "The Daily Beast"
