
Spełni się marzenie wszystkich uzależnionych od swoich zabawek gadżeciarzy. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego chce zezwolić pasażerom na korzystanie z tabletów, telefonów i odtwarzaczy mp3. Warunek jest jeden – mogą działać tylko w trybie offline.
Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego zmienia wytyczne dotyczące użytkowania osobistych urządzeń elektronicznych. EASA pozwoli na używanie tabletów i smartfonów w trybie "offline" na pokładzie samolotu w trakcie wszystkich faz lotu.
Dotychczas nie było to możliwe w trakcie startu, lądowania i kołowania. Nowe wytyczne wywracają aktualny porządek. Z urządzeń będzie można korzystać właściwie non–stop. a jedynym wyjątkiem mają być umieszczone na czas startu w luku bagażowym lap–topy.
Europejczycy nie są prowodyrami tych zmiany. FAA czyli Departament Transportu Amerykańskiej Federacji Lotnictwa już pod koniec października poinformował o zmianach użytkowania tabletów i smartfonów w trakcie lotu. O tym, jakich urządzeń będzie można używać i kiedy, mają jednak indywidulanie decydować linie lotnicze.
Na te zmiany w Europie czekali wszyscy. Nie tylko ci, którzy od "swojej elektroniki" są uzależnieni i po prostu nie lubią się z nią rozstawać. To także ulga dla rodziców, którzy wręczając swoim dzieciom tablet, mogą przez jakiś czas w końcu zająć się sobą oraz pożegnanie z nudą dla tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi rozrywkami w trakcie lotu czyli np. lekturami.
Długo badano czy używanie elektroniki na pokładzie samolotu jest w 100 proc. bezpieczne. Na szczęście, okazało się, że tak. Oficjalnie, już wkrótce, każdy z nas będzie mógł się przełączyć na "offline" i nikomu nasz włączony telefon nie powinien już przeszkadzać.
Źródło: www.biznes.pl