Wśród 10 najlepiej opłacanych prezesów korporacji nie ma ani jednej [url=http://shutr.bz/1d1gyMG]kobiety[/url]
Wśród 10 najlepiej opłacanych prezesów korporacji nie ma ani jednej [url=http://shutr.bz/1d1gyMG]kobiety[/url] fot. shutterstock.com

"Time" opublikował listę dziesięciu najlepiej opłacanych szefów wielkich korporacji. Zarabiają od nieco ponad 40 do prawie 80 mln dol. rocznie. Wśród "wyróżnionych" nie ma ani jednej kobiety. Dlaczego?

REKLAMA
Najwięcej zarabia dyrektor generalny Tesla Motors - pensja Elona Muska wynosi blisko 80 mln dolarów rocznie. Majątek Muska szacuje się na 4,5 mld dolarów - pełni również funkcję dyrektora generalnego i technicznego w SpaceX, jest także członkiem zarządu w SolarCity.
Z drugą co do wielkości pensją, w wysokości 77 mln dolarów rocznie plasuje się Larry Ellison, prezes firmy Oracle, potentata branży IT. Co ciekawe, ten sam mężczyzna zarabiał w zeszłym roku ponad 90 mln dolarów - jego pensja spadła z powodu nieprzychylnej decyzji zarządu korporacji.
Na trzecim miejscy "Time" umieścił Mario Gabelliego z pensją w wysokości 69 mln dolarów. Gabelli jest prezesem w Gamco Investors, ma 99% udziałów w firmie. Opisywana pensja to 1/5 jego dochodów - pozostałe pochodzą min. z Morningstar.
Wśród wymienionych 10 mężczyzn znajdują się również Robert Kotick, Leslie Moonves, John Hammergren i David Zaslav. Nie ma jednak żadnej kobiety. Dlaczego?
To najdoskonalsze potwierdzenie tezy, ze szklany sufit stale obowiązuje i jest niezwykle silny. Kobiety, jeżeli tylko uda im się znaleźć w zarządzie jakiejkolwiek firmy (co i tak jest niezwykle rzadkie i bynajmniej nie ze względu na brak kompetencji), zarabiają o ok. 20 proc. mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach.
Ostatnie raporty dotyczyły nawet kobiet pracujących w sektorze filmowym - wynika z niego, że hollywoodzkie aktorki zarabiają mniej od swoich kolegów.
Zapewnienia o "parytetach" i "wyrównywaniu szans" są więc tylko opowieściami bez pokrycia.