Dla niektórych fundacji i stowarzyszeń 1 proc. podatku to jedyne źródło utrzymania
Dla niektórych fundacji i stowarzyszeń 1 proc. podatku to jedyne źródło utrzymania fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta

Istnienie fundacji ratującej zwierzęta stanęło pod znakiem zapytania po tym, jak - zdaniem jej prezes - urzędnicy zgubili jej dokumenty, a potem wykreślili z listy uprawnionych do otrzymywania 1 proc. podatku. - To nic nowego - uważają inni społecznicy. - W ubiegłym roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zgubiło 1,5 tys. sprawozdań.

REKLAMA
Fundacja Stacyjka Maltusia zajmuje się pomaganiem chorym, skatowanym przez ludzi, zabiedzonym zwierzętom. Często odbiera je właścicielom, opłaca leczenie, szuka nowych domów. W tej chwili pod jej opieką znajduje się: 16 koni, 15 kotów, 11 psów i królik. Część zwierząt wymaga stałej opieki weterynaryjnej, teraz jednak istnienie fundacji stanęło pod znakiem zapytania. Wszystko przez niefrasobliwych urzędników, którzy - zdaniem prezes fundacji - zgubili jej dokumenty i wykreślili z listy organizacji, którym można przekazywać 1 procent podatku. To główne źródło utrzymania fundacji.

Bez potwierdzenia nie ma dokumentów

- W połowie 2011 roku otrzymaliśmy pismo, w którym Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało nas, że nie otrzymało sprawozdania merytorycznego i finansowego za 2010 rok. Ja dokumenty oczywiście wysłałam, ale bez potwierdzenia odbioru, więc nie miałam jak tego udowodnić - mówi prezes fundacji Stacyjka Maltusia,
Aleksandra Czechowska
prezes fundacji Stacyjka Maltusia

Dla urzędników to tylko papiery. Dla mnie pieniądze z 1 procenta to wykupienie konia, operacja psa.

Aleksandra Czechowska. - Natychmiast przesłaliśmy dokumenty ponownie, tym razem za potwierdzeniem odbioru, ale w styczniu okazało się, że nasza fundacja została wykreślona z listy i w tym roku nie można nam przekazać 1 proc. podatku.
Aleksandra Czechowska przyznaje, że zwierzęta, którymi zajmuje się fundacja zapłacą za jej błąd. - Co roku wysyłamy do ministerstw i do sądu sprawozdania i co roku są jakieś problemy z zaginięciem dokumentów. Raz było nawet tak, że dokumenty wysłane były za potwierdzeniem odbioru, a i tak dostaliśmy pismo że nie wpłynęły - powiedziała w rozmowie z naTemat.
logo
Fundacja Stacyjka Maltusia wykupuje konie przeznaczone do rzeźni http://stacyjkamaltusia.ovh.org
Ciężarówka dokumentów
Okazuje się, że Stacyjka Maltusia nie jest jedyną organizacją, która musi radzić sobie z bałaganem w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. - W ubiegłym roku zaginęło ok. 1500 sprawozdań, czyli co siódme przesłane do ministerstwa. To duża ciężarówka dokumentów - mówi Marcin Kałużny, prezes zarządu stowarzyszenia Sursum Corda, któremu z powodu zaginionych dokumentów także odebrano prawo do zbierania 1 proc. podatku. Później jednak wycofano się z decyzji.
Marcin Kałużny
prezes zarządu stowarzyszenia Sursum Corda

To śmieszne. Najpierw weszła ustawa, a później ministerstwo uchyliło jej zapisy podpisem dyrektora departamentu. To Polska właśnie

Kałużny przypomina, że po tym jak MPiPS opublikowało listę uprawnionych do otrzymywania 1 proc. podatku, na której zabrakło 1500 organizacji, ministerstwo zalała fala skarg i odwołań. - W skutek tego dostaliśmy pismo, w którym urzędnicy poinformowali nas, że to pierwszy rok po wprowadzeniu nowych przepisów, więc w drodze wyjątku wprowadza abolicję. Dokumenty można było przesłać ponownie. Wszystkie organizacje, które to zrobiły, pojawiły się na zaktualizowanej liście - wspomina. - To śmieszne. W samym Nowym Sączu, gdzie działamy problem dotknął ośmiu organizacji. Coś jest na rzeczy, jeśli chodzi o administrowanie dokumentami, ale nikt nie powiedział nam "przepraszam".
Straty gorsze niż pieniądze
W tym roku abolicja nie zostanie ogłoszona, ale bardziej niż o stracone pieniądze, szefowie organizacji pozarządowych, martwią się o wizerunek i budowane przez lata zaufanie darczyńców.
JAK POMÓC STACYJCE MALTUSIA?

Pieniądze (nawet niewielkie kwoty) można wpłacać na konto Fundacji Stacyjka Maltusia 34 1060 0076 0000 3200 0140 7757 (bank bph) z dopiskiem "zamiast 1%".

Można też przekazać 1% podatku na rzecz Komitetu Pomocy dla Zwierząt KRS 0000015352 z dopiskiem „dla Zwierząt z okolic Wądroża” CZYTAJ WIĘCEJ

- Od stycznia ludzie dzwonią do mnie i pytają, dlaczego zostaliśmy wykreśleni z listy - przyznaje Czechowska. - Obawiam się, że ludzie, którzy do tej pory nas wspierali, przejechali się na nas i już nigdy nam nie pomogą.
Obawy prezes fundacji Stacyjka Maltusia potwierdza Marcin Kałużny. - Nie jesteśmy w stanie oszacować strat związanych z nadszarpnięciem naszego wizerunku po ubiegłorocznym zamieszaniu. Podstawą działalności organizacji pożytku publicznego jest wiarygodność i transparentność, więc dla naszych darczyńców skreślenie z listy uprawnionych do otrzymywania 1 procenta podatku jest wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak. I na nic się zdają tłumaczenia, że to nie nasza wina - mówi.
[czekamy na stanowisko Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej]