
Błędy przytrafiają się każdemu, nawet angielskim lekarzom. Tylko w okresie trwającym od kwietnia do września 2013 roku w Anglii odnotowano 37 przypadków zoperowania nie tego organu, co trzeba. 69 razy chirurdzy zostawiali zaś w ciele pacjenta "pamiątkę" w postaci igły czy gazika, a raz przeprowadzili nawet operację serca u niewłaściwej osoby.
REKLAMA
Dane ujawnione przez angielską służbę zdrowia (National Health Service England) raczej nie wprawiają tamtejszych pacjentów w dobry nastrój. Okazało się bowiem, że w ciągu sześciu miesięcy w Anglii doszło do 148 poważnych pomyłek lekarskich. Na czym polegały te błędy? Na przykład na amputowaniu pacjentowi zdrowego palca. O wyjątkowym pechu może także mówić osoba, której przez pomyłkę zoperowano serce. Po wykonaniu operacji ustalono, że zabiegowi miał zostać poddany inny pacjent.
Najczęstszym błędem (69 przypadków) było jednak zaszycie w ciele pacjenta narzędzia wykorzystanego podczas operacji. 37-krotnie chirurdzy zoperowali niewłaściwy organ, a 21 razy wszczepili nieodpowiedni implant lub protezę. 7 razy doszło natomiast do błędnego zastosowania leku Methotrexat, używanego m.in. podczas chemioterapii. Dwukrotnie przetoczono zaś krew niewłaściwej grupy.
Przedstawiciele NHS mają nadzieję, że szczerość, na jaką się zdobywają, pomoże w pozyskaniu większego zaufania pacjentów. Według nich ujawnianie błędów lekarskich jest pierwszym krokiem na drodze do poprawienia jakości świadczonych usług medycznych . Wszystkie opisane przypadki zostały objęte dochodzeniem wyjaśniającym. Na razie nie wiadomo, czy na skutek tych pomyłek ktokolwiek zmarł.
źródło: The Independent
