Na Placu Europejskim w centrum Kijowa zebrało się 50 tys. osób na wiecu „Uratujmy Ukrainę” zorganizowanym przez Partię Regionów. Zwracają się oni do prezydenta Władimira Putina o pomoc.

REKLAMA

Gdy na Euromajdanie wciąż odbywają się strajki, członkowie Partii Regionów zebrali znaczącą liczbę ludzi manifestujących swoją niechęć wobec integracji z Unią Europejską. Obie manifestacje odgrodzone są dużym kordonem milicji wykorzystującym nawet milicyjne autobusy.

Oprócz deputatów do Rady Najwyższej Ukrainy (parlamentu) w AntyEuroMajdanie uczestniczy premier Mykoła Azarow. W wystąpieniach podkreśla się, że warunki ekonomiczne zaproponowane przez UE są skrajnie niekorzystne dla strony ukraińskiej.

Występujący posłowie i celebryci zwracają uwagę, że historycznie Ukraina związana jest z Rosją i Białorusią oraz zwracają się do prezydenta Władimira Putina z prośbą o pomoc. Uważają, że nikt nie będzie poniżał prezydenta Janukowicza oraz ostrzegają, że Unia Europejska nakaże legalizację małżeństw homoseksualnych i równouprawnienie mniejszości seksualnych.

Wiec zwołany jest bezterminowo- wygląda więc na to, że jak długo Euromajdan będzie przyciągał uwagę zachodu- tak długo antyunijne partie będą urządzać kontrmanifestację, pokazującymi swoją siłę.

Równolegle prezydent Jaunkowicz za rozganianie Euromajdanu odwołał m. in. prezydenta Kijowa.

Wygląda więc na to, że kontrrewolucja powstała, a sytuacja komplikuje się. Należy pamiętać, że Władimir Putin już dawno zaznaczał, że „serce Rosji leży na Ukrainie”.