Przez opieszałość ministerstwa finansów wraca odpis VAT od samochodów z kratką

Od 1 stycznia będzie można odliczyć 100 proc. VAT od samochodów z kratką
Od 1 stycznia będzie można odliczyć 100 proc. VAT od samochodów z kratką Fot. Volvo
Ministerstwo finansów miało czas do końca 2013 roku, by uzyskać od Komisji Europejskiej zgodę na kolejne ograniczenia w prawie do odliczania podatku od aut z kratką. Spóźniło się, więc od 1 stycznia przez kilka miesięcy przedsiębiorcy znów będą mogli odzyskać całość podatku.


Partnerem akcji jest Volvo

Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie wiedział, jakie zasady odliczania VAT od aut z homologacją ciężarową N1 będą obowiązywać w kolejnym roku. Resort finansów, jako że całkowity zakaz pełnego odliczania VAT obowiązuje do końca 2013 roku, wystąpił do Komisji Europejskiej o zgodę na stosowanie przepisów innych niż te z unijnej dyrektywy - takich, które pozwoliłyby przedłużyć zakaz. Problem w tym, że zrobił to za późno. Decyzja KE będzie gotowa dopiero w 2014 roku, co oznacza, że rząd niechcący wyciągnął pomocną dłoń do przedsiębiorców, którzy na zakupie samochodów z kratką będą mogli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.


Prezent na kilka miesięcy
Do tej pory przy okazji zakupu małych "ciężarówek" można było odliczyć 60 proc. VAT, nie więcej jednak niż 6 tys. złotych. Jak będzie po Nowym Roku? Klienci zyskają prawo do pełnego odliczenia podatku. Dotyczyć to będzie pojazdów, które mają co najmniej trzy miejsca siedzące, a ich dopuszczalna ładowność wynosi przynajmniej 500 kg.


Zła wiadomość jest taka, że nowe przepisy obowiązywać będą maksymalnie przez kilka miesięcy, a jak słyszymy w branży, być może zmienią się już w marcu. Długość okresu przejściowego uzależniona jest od tego, kiedy swoją decyzję wyda Komisja Europejska i jak szybko przebiegał będzie następujący po niej proces legislacyjny w polskim Sejmie. (tutaj już ministerstwo wstępnie zadeklarowało termin 1 marca jako wejście nowych przepisów).



Dilerzy jak na szpilkach
Brak zakazu pełnego odliczania VAT to świetny biznes nie tylko dla przedsiębiorców. Na większe zyski liczą dilerzy i producenci, którzy niecierpliwie wyczekiwali na informacje, czy ministerstwo finansów zdąży z przepisami przed końcem roku. - Ministerstwo dezinformowało i nie potwierdzało medialnych doniesień. Wszystko po to, nie nakręcić wielkich zakupów samochodów i nie dać szansy na przygotowanie planów - narzeka jeden z dilerów.
.
I rzeczywiście. Większość producentów do końca czekała na nowe przepisy, obawiając się, że straci, jeśli rząd wyrobi się z nowymi przepisami przed końcem roku. Był jeden wyjątek - Volvo zaryzykowało, wykonało ruch wyprzedzający i już w listopadzie poinformowało o przygotowaniu oferty samochodów z kratką.

Wszystko na jedną... kratkę
- Wiemy to na pewno, że czeka nas okres przejściowy, w którym na kilka tygodni powrócą stare zasady odliczania podatku VAT. Będą one dla przedsiębiorców znacznie korzystniejsze, niż przepisy obowiązujące obecnie. Przedsiębiorcy kupujący samochód z homologacją ciężarową N1 będą mogli odliczyć podatek VAT od całej wartości pojazdu oraz od paliwa. Dlatego z odpowiednim wyprzedzeniem przeprowadziliśmy proces homologacyjny dla wybranych modeli i zaczynamy przyjmować zamówienia na te samochody - powiedział Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Auto Polska.


Homologację ciężarową N1 spełniają modele, które stanowią obecnie ponad 80 proc. sprzedaży Volvo w Polsce, w tym te popularne: V40, V60 i V70 oraz XC60, XC70 i XC90. Dwa pierwsze z nich będą rejestrowane jako auta czteroosobowe, pozostałe jako pięcioosobowe. Klienci będą mogli dobrać do nich kratkę w kolorze tapicerki: czarną lub beżową.


FAQ - zamieszanie z kratką

Jeszcze w 2004 roku obowiązujące w Polsce przepisy pozwalały na pełne odliczenie VAT za samochody z kratką i za paliwo do nich. W tym samym roku wprowadzono jednak tzw. wzór Lisiaka, który pozwalał na odliczenie VAT w przypadku, gdy samochód posiadał ładowność powyżej 697 kg (dla pięcioosobowego auta). Rok później przepisy znów zaostrzono wprowadzając limit 60 proc. i 6 tys. zł.

W 2009 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że Polska złamało unijne prawo wprowadzając ograniczenie wysokości odpisu. Na mocy tzw. pierwszej decyzji derogacyjnej, która obowiązuje właśnie do 31 grudnia 2013 roku, rząd mógł jednak stosować limity. Teraz oczekujemy na drugą decyzję derogacyjną.