Barbórka górników z kopalni Sośnica-Makoszowy
Barbórka górników z kopalni Sośnica-Makoszowy Fot: Marcin Tomalka/Agencja Gazeta

Przewodniczący "Solidarności" w kopalni Sośnica-Makoszowy odkrył sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Prokuratura ustaliła, że Ryszard N. organizował przynajmniej jeden weekendowy wyjazd związkowców w góry. Jak się później okazało, część działaczy nie wzięła w nim udziału, zaś przewodniczący "S" przyznał się do sfałszowania ich podpisów na listach obecności. Dzięki temu wyłudził co najmniej 3,5 tys. zł.

REKLAMA
Przewodniczący "Solidarności" w Sośnicy-Makoszowy mógł wyłudzić ponad 3,5 tysiąca złotych od funduszu socjalnego – dowiedziała się w prokuraturze "Gazeta Wyborcza". W grudniu 2010 r. Ryszard N. zgłosił się do władz kopalni, by dofinansowali wyjazd działaczy w góry. Ustalono, że dostaną dopłatę w wysokości 160 złotych od osoby. Działacz wykorzystał to do wyłudzenia pieniędzy.
Ryszard N. przedstawił szefom kopalni listę 60 uczestników wyjazdu. Jednak prokuratorzy ustalili, że przynajmniej 22 związkowców nie wzięło w nim udziału. Część górników potwierdziło że ich podpisy zostały podrobione. W taki sposób przewodniczący "Solidarności" mógł wyłudzić ponad 3,5 tysiąca złotych.
Podejrzany sam przyznał się do winy i dobrowolnie podda się karze. Do końca tego roku możemy spodziewać się wyroku. Tymczasem, jak ustalili dziennikarze "Gazety" prokuratura wszczęła nowe śledztwo, które ma na celu zbadanie innych imprez i wyjazdów organizowanych przez "S" w Sośnicy-Makoszowej, które otrzymały olbrzymie dofinansowania z funduszu socjalnego.

źródło: "Gazeta Wyborcza"