Portal braci Karnowskich wykrył homo spisek
Portal braci Karnowskich wykrył homo spisek Fot. portal braci Karnowskich

W ostatnim czasie nietrudno było trafić na informacje dotyczące Polskiego Busa. Doniesienia przeważnie nie były dla przewoźnika pomyślne, więc zaniepokoił się nimi pewien redaktor portalu braci Karnowskich, który świąteczną podróż planuje odbyć właśnie Polskim Busem. Dziennikarz szybko doszedł jednak do wniosku, że zła prasa – wychodząca głównie ze stron serwisu Gazeta.pl – to efekt spisku, a dokładniej: homo spisku.

REKLAMA
Według redaktora fakt, iż o wypadkach pojazdów Polskiego Busa Gazeta.pl oraz naTemat (nam też się dostało) informują tak skrupulatnie, może prowadzić tylko do jednego wniosku. Takiego mianowicie, że mamy do czynienia ze spiskiem. Stać mają za nim oczywiście homoseksualiści, którzy najpierw umieścili Polskiego Busa na czarnej liście Homopedii, wskazującej nietolerancyjne przedsiębiorstwa, by teraz oczerniać go w zaprzyjaźnionych mediach.
– Daleki jestem od wyznawania spiskowej teorii dziejów, ale jakoś to wszystko się tak dziwnie klei w czasie – zauważył czujny redaktor, pytając retorycznie w tytule, "czy geje wspólnie z 'Gazetą Wyborczą' chcą wykończyć Polskiego Busa?".
Niestrudzona w demaskowaniu knowań homo lobby redakcja braci Karnowskich dobrze wie, że wróg nie śpi, dlatego wieszczy jeszcze rychłe pojawienie się artykułów o zatruciach czekoladkami Ferrero Polska (również na czarnej liście Homopedii).
Gejowskie uderzenie na wydawnictwo Zysk i S-ka już zostało wykryte i ujawnione. Warto nadmienić, że homoseksualistom pomagał sam Lech Wałęsa, – Ciekawe, czy przypadkowo właśnie teraz, kilka dni po ogłoszeniu czarnej listy LGBT, Lech Wałęsa zagroził wydawnictwu Zysk i S-ka (na liście za wydawanie książek Cejrowskiego), że „albo wycofają wydawane na jego temat paszkwile, albo zabiera się za wymuszanie” – zapytał niezłomny redaktor.
Aby ułatwić detektywistyczną pracę tym, którzy "zawsze stają po stronie prawdy", przypominamy, że czarna lista Homopedii (obecnie "not found", czyżby kolejny spisek?) wymienia także inne podmioty, np. NSZZ "Solidarność" i "Rzeczpospolitą". Nie musimy chyba podpowiadać, kto stoi za krytyką, jaka na nie spływa?