
Tradycyjnie po sylwestrowej nocy rozpoczynamy szacowanie strat. Nie doszło do większych incydentów, ale są ofiary śmiertelne. Najwięcej pracy było po północy, kiedy tysiące osób wyszły na ulice przywitać Nowy Rok. W samej Warszawie odnotowano 1822 interwencji. Do tego w ciągu ostatniej doby w wypadkach samochodowych zginęło 9 osób, a 127 zostało rannych. Niestety, śmiertelne żniwo zebrały też pożary.
„To była pracowita, ale spokojna noc” poinformował dziennikarzy TVN24 Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusz powiedział, że mimo wysokiej frekwencji na imprezach masowych nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów. Policjant dodał jednak, że zatrzymywano osoby, które naruszały nietykalność pracowników ochrony.
W Krakowie jedna osoba została ugodzona nożem w noworocznej bójce na ulicy Pokoju. Stan ofiary jest stabilny. Policji udało się zatrzymać sprawców ataku. W Wodzisławiu w województwie Świętokrzyskim 14 latka wpadła do 20 metrowego komina z której wraz z dwójką pijanych nieletnich kolegów podziwiała pokaz fajerwerków.
W Łodzi doszło do nietypowego wypadku. Jadący oplem astrą 73.-letni kierowca wjechał w bok taksówki. Siła uderzenia była tak wielka, że samochód z dwójką pasażerów został wbity w pobliski kiosk.
W samej Warszawie funkcjonariusze interweniowali 1822 razy. Głównym powodem były drobne bójki czy zakłócenia ciszy nocnej. 43 osoby zostały zatrzymane. Do tego na stołecznych drogach doszło do pięciu wypadków i 57 kolizji w których rannych zostało osiem osób.
W całym kraju doszło do 102 wypadków drogowych. Zginęło w nich dziewięć osób, a 127 zostało rannych. Policji udało się zapobiec kolejnym zatrzymując, aż 145 nietrzeźwych kierowców.
TVN24 informuje nas także o tym, że stołeczna straż pożarna tej nocy interweniowała 43 razy w sprawie pożarów, najczęściej śmietników. Poszkodowane zostały dwie osoby. Najpoważniejszą interwencją tej nocy był pożar lokalu gastronomicznego na Człuchowskiej, gdzie sześć zastępów musiało walczyć z żywiołem. Onet.pl dodaje, że bilans sylwestrowej nocy jest jednak poważniejszy: w całym kraju w pożarach zginęło aż siedem osób.
Źródło: „TVN24”; "Dziennik Łódzki"
