Martin Schulz studzi brytyjskie emocje w sprawie imigracji wewnątrz Unii Europejskiej.
Martin Schulz studzi brytyjskie emocje w sprawie imigracji wewnątrz Unii Europejskiej. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Wielka Brytania coraz głośniej domaga się zreformowania Unii Europejskiej w ten sposób, by mocnemu ograniczeniu podlegała zasada swobodnego przepływu osób wewnątrz UE. Wygląda jednak na to, że jeśli Brytyjczycy będą chcieli odzyskać kontrolę nad imigracją na Wyspy, będą musieli wybrać wystąpienie z europejskiej wspólnoty.

REKLAMA
Falę imigrantów zalewających Wyspy Brytyjskie zatrzymać chce już nie tylko rząd Davida Camerona. Premiera właśnie poparło 95 parlamentarzystów, którzy domagają się, by rząd zrobił wszystko, co możliwe w celu odzyskania kontroli nad tym, kto przekracza brytyjskie granicie i kto może w Zjednoczonym Królestwie legalnie pracować. Na Downing Street 10 o takim zamknięciu granic dla części obywateli Unii Europejskiej mówi się jako o pomyśle na reformę wspólnoty.
Nadzieje na tego typu reformowanie UE właśnie rozwiał w Brytyjczykach jednak przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. Komentując brytyjskie pomysły na reformy niemiecki socjaldemokrata podkreślił, iż zasada swobodnego przemieszczania się jest jedną z podstaw funkcjonowania UE. I musi w równym stopniu obowiązywać w odniesieniu do obywateli absolutnie wszystkich państw członkowskich.

Tusk atakuje Schulza z powodu własnej niewiedzy

Premier Donald Tusk skrytykował Sojusz Lewicy Demokratycznej za rekomendację dla Martina Schulza na funkcję Przewodniczącego Komisji Europejskiej. Oburzenie premiera wynika, albo ze złej woli, albo z nieznajomości Traktatu Lizbońskiego. CZYTAJ WIĘCEJ


Martin Schulz przypomniał Davidowi Cameronowi, że tego typu kwestia po kilku dekadach funkcjonowania bez większych zarzutów nie podlegają już renegocjacji wewnątrz Unii. Zdaniem przewodniczącego PE, brytyjskie pomysły nie miałby też wielkiego powodzenia na wprowadzenie ze względów praktycznych. Na zmiany musiałby zgodzić się jednomyślnie wszystkie państwa członkowskie, co już wydaje się niemożliwe. Gdyby nawet jakimś cudem się to udało, Schulz zapewnia, że antyimigracyjne rozwiązania zostałby szybko zablokowane w Parlamencie.
- Zasada swobodnego przepływu osób jest jednym z największych sukcesów UE. Jest podstawową zasadą i nie podlega już negocjacjom, podobnie jak nie można renegocjować już zasady swobodnego przepływu towarów, usług i kapitału - przypominał Martin Schulz.

Źródło: TheGuardian.com