W maju 2012 roku do patriarchy Cyryla I wysłano list sygnowany nazwiskiem Michaiła Kałasznikowa
W maju 2012 roku do patriarchy Cyryla I wysłano list sygnowany nazwiskiem Michaiła Kałasznikowa Fot. PravdaTV/youtube.com

W 2012 roku patriarcha Cyryl I, głowa Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, otrzymał list sygnowany nazwiskiem Michaiła Kałasznikowa. Konstruktor dzielił się w nim swoim "duchowym bólem" oraz pytał, czy jako chrześcijanin ponosi część odpowiedzialności za zabójstwa dokonane przy pomocy karabinka AK.

REKLAMA
Podpisany przez "sługę Bożego, konstruktora Michaiła Kałasznikowa" list, który opublikowała "Izwiestia", został wysłany do patriarchy Cyryla I w maju 2012 roku. Autor skarżył się w nim na nieznośny "ból duchowy", prosił także o odpowiedzi na palące go pytania. Najpoważniejsze z nich dotyczyło tego, czy 92-letni wówczas Kałasznikow – "chrześcijanin i wyznawca prawosławia" – jest winny śmierci osób, które zabito przy pomocy karabinka AK.
– Im dłużej żyję, tym bardzie pytanie to wbija się w mój mózg i tym bardziej zastanawiam się, dlaczego Pan pozwolił człowiekowi na posiadanie diabelskich pożądań zazdrości, chciwości i agresji – napisano w liście.
Nie wiadomo jednak, czy Kałasznikow jest autorem całego listu. Córka konstruktora, Elena, powiedziała, że w pracy nad pismem jej ojcu pomagał najprawdopodobniej znajomy kapłan. Wcześniej Kałasznikow nie brał na własne barki winy za dokonane przy użyciu AK zabójstwa, zaznaczając, że odpowiedzialność leży w tym zakresie po stronie nabywców broni. W 2008 roku konstruktor zaznaczył jednak, że wykorzystywanie jego broni przez przestępców oraz dzieci przemienione w żołnierzy napawa go smutkiem.
Rzecznik patriarchy Cyryla I poinformował, że list Kałasznikowa doczekał się odpowiedzi. Stanowisko Cerkwi w sprawie wskazanych w liście wątpliwości jest jasne. – Kiedy broń służy do obrony ojczyzny, Kościół wspiera zarówno jej twórców, jak i żołnierzy, którzy z niej korzystają. Kałasznikow zaprojektował ten karabinek, by bronić swojego kraju, nie po to, by terroryści mogli go używać w Arabii Saudyjskiej – powiedział Aleksander Wołkow.
W liście napisano, że Kałasznikow po raz pierwszy poszedł do kościoła, gdy miał 91 lat. Niedługo później przyjął chrzest.


źródło: BBC